Gmina blokuje rozwój młodego rolnika? "Mam sprzedać ojcowiznę ludziom z miasta"

Nowy plan miejscowy ma wprowadzić limity, które dla młodego rolnika oznaczają jedno: koniec marzeń o rozwoju i powolną śmierć jego gospodarstwa. A gmina spokojnie będzie mogła rozwijać się jako sypialnia Białegostoku...
- #
- #
- #
- #
- #
- 75
- Odpowiedz





Komentarze (75)
najlepsze
źródło: f2f36dc937c6b494b8f7143f30a2c071e2df802d65b581f28629228150599b9a
PobierzKiedyś Tracz po mistrzowsku dojechał tulczyńskiego rolnika, który nie chciał mu sprzedać swojej ziemi, bo niby jego z dziada pradziada i chce tam po wiek wieków gospodarzyć. W swoim misternym planie doniósł na niego do organów administracji państwowej, że ten nielegalnie wyciął drzewa na swoim polu co było zresztą zgodne z prawdą. Dopieprzyli mu taką grzywnę, że się chłopina nie pozbierał. W efekcie ziemia i chałupa trafiła na licytacje
źródło: image
PobierzAle cały proces i zachowanie urzędu gminy to jakaś parodia. Wykop, może się jakoś szerzej rozniesie i ktoś im wytłumaczy, że "sypialnia Białegostoku" to jest 1/2/3 kilometry od miasta, a nie 13. Są Ignatki, Klepacze, Olmonty, Izabelin, Księżyno itd. Juchnowiec Dolny jest tak samo blisko miasta jak Zabłudów.
W miastach top 10-15 nawet i 30km od miasta to są całe osiedla sypialniane.
Developeruchy placa, to wladze gminy zatancza wszystko ¯\(ツ)/¯