Z 260 na 85 tys. Utrata wartości elektryków to koszmar pierwszego właściciela

Cena używanego to 85 000 zł. Jeżeli zestawimy ją z katalogowym poziomem około 260 900 zł dla topowego Ioniqa 5 AWD z 2021 roku, wychodzi spadek o blisko 176 tysięcy złotych. Przez około pięć lat daje to ponad 35 tysięcy złotych utraty wartości rocznie. Miesięcznie? Prawie 3000 zł samej amortyzacji.

- #
- #
- #
- #
- #
- 306
- Odpowiedz





Komentarze (306)
najlepsze
Ja mam tak samo z
Do głowy mi przychodzi tylko refurb takiego auta w celu przedłużenia jego życia - tylko czy to będzie opłacalne komukolwiek?
W spalinowe premium by była taka sama sytuacja.
Za ładne awd trzeba dać 120 minimum.
Artukul z d--y.
@kwanty: u mnie w robocie co rok, półtora wywracają cele strategiczne związane z elektrykami. Główny czynnik to rozwój baterii. Szybsze ładowanie, większą gęstość energetyczna, czy finalna cena mniejsza o 20-30%
Zasilanie wszystkiego żywicą jest praktykowane od dawna w automoto. To zabezpiecza przed wilgocią, wibracjami i ułatwia chłodzenie. Generalnie zwiększa żywotność elektroniki.
Z drugiej strony masz silnik spalinowy, w którym mnóstwo komponentów ma określoną żywotność i musisz je
@pioter-o: chyba miało przez 6 lat 5 wypadków, w tym 2 szkody całkowite.
Myślałem że chodzi o przebieg. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kolejna sprawa - 5 letni mercedes za 250k tez jest teraz warty 80.
Jeszcze gorzej to wyglada z bentleyem, rocznik 2010 jest wart tyle co audi a8 a byl 2x drozszy niz to audi.
Magic
@Buzdygan666: z ciekawości sprawdziłem. Xiaomi 13 na olx wystawiane są za 800zł po 3,5 roku od premiery. Nie wiem ile kosztował ten model, ale Xiaomi 17 z tabletem gratis kosztował ostatnio 4200zł. No kurde dalej lepiej, niż iPhone ( ͡° ͜ʖ ͡°)