Zaszyła dziecku w spodniach dyktafon, teraz stanie przed sądem. Plot twist!

Matka wszyła 4-letniemu synowi dyktafon, bo panicznie bał się przedszkola. Nagrania ujawniły krzyki i wyzwiska wobec dzieci. Sprawę przemocy umorzono, nauczycielki pracują dalej, a matce za nagrywanie grożą 2 lata więzienia - inni rodzicie zgłosili ją do prokuratury, Niezły plot twist!
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 171
- Odpowiedz





Komentarze (171)
najlepsze
@Tadeusz1122: widmo? Mi się wydaje, że aktualnie miłościwie nam panujący robią wszystko co w ich mocy, żeby po wyborach już nie rządzić.
O tym że jest/była pracownicą jest informacja. Nie ma za to informacji o powiązaniach tych pań z prokuratorem a to by było ciekawe.
Publiczne przedszkole, posyłasz dziecko i nie masz za bardzo możliwości zweryfikowania tego co tam się dzieje. Dzisiaj nikt na słowo nikomu nie wierzy ale jak zbierzesz dowody to nagle okazuje się, dlaczego zebrałeś dowody i czy sprawca zgodził się na to?!
P----------i. Jeszcze bym zrozumiał jakby cisnęli też te nauczycielki. Jednak temat tam zniknął? Masakra.
@MajoZZ: aż mnie zaciekawiło, co takiego działo się w domu, że istnieje obawa, że słowa czterolatka zostaną uwiecznione :)
a dalej:
Zwyzywaj dziecko, bo to "metoda wychowawcza". Chyba sędzia jeszcze pamięta czasy słusznie minione. Ja nie mówię, że ma być wychowanie bezstresowe. Ale takie zachowanie wobec dzieci to jest skrajność. Normalnie dramat