Prywatnie, ale jak w NFZ, czyli 10 minut na pacjenta. "Zegar tyka"

Prywatna ochrona zdrowia zbudowała wizerunek szybkiej i nowoczesnej, ale praktyka często go weryfikuje. Pacjenci skarżą się na pośpiech, anonimowość lekarzy i brak pełnej opieki, za którą przecież płacą. W efekcie prywatny pakiet bywa tylko pierwszym etapem drogi, która i tak kończy się w NFZ.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 93
- Odpowiedz





Komentarze (93)
najlepsze
Poszedłem z barkiem, wizyta około 90 sekund bo przecież na usg osobno się trzeba umówić.
Umówiłem się na USG - gość miał 30 minut obsuwy, popatrzył maks 180 sekund, mówi że mam kości za blisko i mnie boli.
Poszedłem do prywatnej kliniki i wykryli mikro urazy, delikatne rehabilitacja i po 3 miesiacach zdrowy.
Medicover i te inne LuxGówna to jest dzisiaj
Dosłownie w każdej innej branży za coś takiego byłby kryminał.
Wyobraźcie sobie pilota "daj mi klapy 3 bo coś ciepło dzisiaj" albo inżyniera "tak mi się wydaje ze ta belka powinna
Oczywiście inną kwestią jest to czy gdyby nie było ciągłego przepychania na początek kolejni po znajomości czy by się załapał na operację na tyle wcześnie, że nie musiałby iśc prywatnie.
Ogólnie to uważam, że powinno się mocno ograniczyć łączenie etatów prywatnych z tymi opłacanymi
@chmiels: nooo..dermatologia to jest ciekawostka. Masz wysypkę bo masz uczulenie na konkretne zarcie a oni ci maść dadzo i do domu ( ͡º ͜ʖ͡º).
Ogólnie to podłoże wszystkcih chorób można podzielić na kilka głównych grup. W znakomitej większości łagodzi się objawy nie szukając przyczyny
Jak rozwaliłem sobie kolano, to poszedłem prywatnie do kolesia najbardziej polecanego .... bo na NFZ idą same debile jak każdy wtedy gadał.
No i pierwsza wizyta priv, a potem mnie umawiał do szpitala, gdzie była wizyta prywatna, ale nie marnował czasu prywatnego oraz korzystał ze sprzętu państwowego.
Oooooczywiście wszystko pod płaszczykiem troski o pacjenta, bo po prostu był tekst, jak by się