Eksperci: Rośnie chaos, państwo traci kontrolę. Układ interesów przejmuje stery

Największym problemem polskiej ochrony zdrowia jest słabość regulacyjna państwa. System ulega anarchizacji. Mamy jednego dominującego płatnika, czyli NFZ, który teoretycznie powinien skutecznie kształtować warunki udzielania świadczeń, ale w rzeczywistości dyktują je grupy interesu

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 69
- Odpowiedz





Komentarze (69)
najlepsze
Po co rządzący mają się konfrontować z lekarzami skoro mogą wspólnie kraść z budżetu, w Polsce się o to nikt nie czepia.
Żadna partia tego nie rozwiąże, bo jesteśmy w dupie, za 30 lat będzie nas poniżej 30 mln, a emerytów będzie tyle samo co pracujących. Tylko niepopularne rozeiazania mogą uratować sytuację, ale nie w kraju z takimi durniami, którzy by chcieli żyć coraz dłużej, mieć coraz mniej dzieci, bez migrantów, za to z rozbudowaną służba zdrowia i niskimi cenami.
Tylko umiecie komentarze pod plusy
Znieść PIER*OLONE limity na kierunkach studiów medycznych, to raz.
Dwa ograniczyć płace maksymalne w szpitalach.
Trzy, wprowadzić zasrany kataster od 2/3+ dla osób prywatnych, a wszelkie fundusze, deweloperkę i holdingi nieruchomości obłożyć podatkami, a zwłaszcza te zagraniczne.
Wiele problemów się rozwiąże jak za dotknięciem magicznej różdżki.
Ale to niestety nierealne, "nasi" politycy sami w tym biorą udział, więc jest jak jest. Trzeba
Czy się komuś podoba czy nie, to tak jest. Mafia białych kitli która zrobiła sobie idealne środowisko do wyciągania publicznych pieniędzy w zorganizowany sposób. Dodatkowo powiązania macek tej mafii prowadzą do polityki, co już samo w sobie jest parasolem ochronnym. Parasol ochronny zależności między politykami a tą mafią jest ewidentna i
Tymczasem wg ostatnich sondaży, poparcie PO wzrost o 0.5pp lub spadek 0.5pp, czyli różnice błędu statystycznego. W PiSie to samo. Reszcie też poparcie bez zmian. Społeczeństwo albo uznało, że te problemy nie wynikają z niekompetencji władzy, albo w ogóle nie są problemem, albo oczekują że ta sama władza (POPIS) która za tą patologię odpowiada i się na niej pasła, wprowadzi
POPIS wraz z kazda kadencją będzie brał coraz więcej i będzie coraz bardziej pazerny i bezszczelny ponieważ kazda wygrana kadencja zachęca POPIS by testować kolejne granice.
To zależy co rozumieć pod słowem 'prywatyzacja służby zdrowia'.
Bo jeżeli chodzi tu o zmianę właściciela szpitala z samorządu ( w którym faktycznie zarządza polityk, albo urzędnik ) na podmiot prywatny. Albo znalezieniu dla szpitala współudziałowca w postaci podmiotu prywatnego. To chyba nie byłoby to złe rozwiązanie , dopóki taki szpital cały czas podpisywałby kontrakty z funduszem ubezpieczeniowym.
A jeżeli za prywatyzacją służby zdrowia, rozumieć utworzenie konkurujących ze sobą
@Octarine: Ale okaz. Zapiszę sobie do kolekcji. Będzie błyszczał na podium gdzieś obok "skont".
Dlatego będę głosować na Konfederację Korony Polski, a jak pojawi się kolejna partia proponującą przywrócenie monarchi dziedzicznej to chętnie się zastanowię:)
źródło: 1000027103
PobierzOczywiście nie za darmo
Czyli klasyka, Połączenie najgorszych cech systemu prywatnego i państwowego. Prywatyzacja zysków i uspołecznianie strat.
@Thorand:
Gaetano Mosca - Teoria Elit, zawsze wąska zorganizowana grupa będzie robiła masy w c---a dlatego że o wiele łatwiej jest się zorganizować małej elitarnej grupie niż masom
Demokracja w Polskim wydaniu to teatr dla gojów
@Makarow: i do takich genialnych stwierdzeń potrzeba aż zostać naukowcem? Długo nad tym myślał?
Głupota. Problemem jest właśnie nadmierna regulacja - choćby limity na studia medyczne. Gdyby państwo tego nie limitowało, to nie mielibyśmy lekarzy zarabiający kilkadziesiąt tysięcy PLN, którzy jedyne co robią to klepią recepty i skierowania. Nie wliczam tutaj szeroko rozumianych specjalistów, np. kardiochirurgów czy neurochirurgów. Dobrze specjaliści w tym fachu faktycznie mogliby zarabiać duże pieniądze na wolnym rynku. Natomiast zwykli klepacze recept w jakieś
Termoablacje to kilkaset tysięcy max a zwraca sie dosc szybko.
Nie wiem co mozna robic w kardiochieurgii. Chyba nic.