Bohaterscy nastolatkowie. Nie wyciągnęli telefonów, ale rzucili się na ratunek

Nad stawem Barbara w katowickim Giszowcu rozegrała się dramatyczna walka o życie mężczyzny, który tonął w tym akwenie, ukrytym głęboko w lesie. Zanim na miejsce dotarli ratownicy kluczową rolę odegrali przypadkowi świadkowie - dwoje nastolatków. Wydobyli topielca i prowadzili resuscytację.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 43
- Odpowiedz






Komentarze (43)
najlepsze
Było już późne popołudnie, słońce schodziło za drzewa, woda robiła się ciemniejsza. Większość ludzi zbierała się z plaży. Ja jeszcze poszedłem na ostatni szybki rekonesans, lubię pływać, kiedy jest spokojnie. I wtedy usłyszałem krzyk.
„Kuba! K---a, Kuba tonie!”
Kilka metrów od pomostu, tam gdzie dno nagle opada, młoda grupa chłopaków panikowała. Jeden z nich szczupły, może szesnaście, siedemnaście lat szarpał
Teść biegnie (chłop w świtnej formie) dobiega na pomost z którego skoczył chłopak i nie wypłynął, wpadamy do wody szukamy chłopa.
15 minut szukania w ciemności, frustracja, niemoc, w końcu panika bo przecież skacząc z pomostu nie mógł daleko odpłynąc do cholery a nie można chłopa znaleźć, ale w końcu się
Pics or it didn't happen ( ͡° ͜ʖ ͡°)
(╯°□°)╯︵ ┻━┻
@renniferlopez2: ale po co, to wykop. my wiemy wszystko lepiej
(Off the record) coś w stylu:
Ty, czekaj. Ale on ma łyżwy!
#suchar
Komentarz usunięty przez autora