Niemal 300 tys. zł kary dla kolejnego szpitala w Warszawie

Chorzy kierowani na oddział z przyszpitalnej poradni otrzymują odległe terminy przyjęcia. Natomiast pacjenci ze skierowaniami z prywatnego gabinetu jednego z lekarzy są czasami przyjmowani z dnia na dzień.

- #
- #
- #
- #
- 84
- Odpowiedz




Komentarze (84)
najlepsze
No właśnie co za poj@#b nakłada kary na szpital - to idzie k@#a z naszych podatków.
Jak by walnęli po kieszeni ordynatora oddziału to by była inna gadka, albo dyrektora szpitala.
Niech wyskakują z prywatnej kasy, a nie z budżetu państwa.
Karane powinny byc osoby z tym zwiazane z nie szpital
Albo ktoś w łapę dostał, albo konowały bronią siebie nawzajem. Przecież skierowania są w systemie. To wystarczy potwierdzić czy rzeczywiście była nieoficjalna kolejka istniała.
A kara powinna dotyczyć lekarzy lub osób odpowiedzialnych,
Bardzo możliwe, łapówkarstwo w środowisku lekarskim niestety nadal ma się dobrze.
Coś mi się wydaje, że nie ma ani jednej placówki, która by w ten sposób nie funkcjonowała xD
I to od lat