Firma twierdzi, że sprawa zgłoszona policji, dostarczony monitoring, prosi o wstrzymanie się z linczem do wyjaśnienia sprawy. Moim zdaniem brzmi to fair.
Można się jedynie zainteresować, czy wyjaśnienie przez policję będzie rzetelne, czy to nie jest zamiatanie pod dywan / układzik.
Może to też być jakaś konkurencja / mściwy pracownik, który nakręca aferę. Warto poczekać i zobaczyć co z tej sprawy wyniknie.
Wbrew pozorom odłowienie kota jest trudne i drogie. Jak służby miejskie się nie poczuwają to taki kot jest traktowany jak szkodnik. Rozumiem że koty mogą być niechciany i powodować straty ale żeby je wybijać w taki sposób? Ciekawe co na to przepisy.
Ja mam dwa koty u siebie, mieszkają w garażu i nie wychodzą za daleko poza podwórko. Kiedy w kompostowniku zalęgły się myszy, przerzuciłem cały kompost i uciekło wtedy z nie
Żeby się nie okazało jak z tą jedną aferą "BUDOWLAŃCY ZALALI KOTA PIANKĄ MONTAŻOWĄ" a okazało się, że kot sam wlazł pod rusztowanie i w tym się tarzał... A potem "no ali ali ali ali oni powinni zabezpieczyć budowę przed kotami"
K---a rozumiem otruć ale przeciąć na pół siekierą? Żaden zdrowy na umyśle człowiek tego nie zrobi a wychowałem się na wsi i trzymałem miskę by łapać krew świni z poderżniętego gardła.
Kociarze nie znają okoliczności zdarzenia życzą na FB śmierci "mordercy" kota XD niech ktoś spróbuje mnie teraz przekonać że kociarstwo to nie choroba psychiczna.
Nie ma czegoś takiego jak "wolno żyjący kot" chyba że chodzi o rysie albo żbiki ale one występują w swoich naturalnych środowiskach. Kot domowy jest na wolności szkodnikiem, dla sportu zabija mniejsze zwierzęta i niekoniecznie inne szkodniki jak myszy w piwnicy ale przede wszystkim wolno żyjące zwierzęta jak ptaki, pisklaki, czy małe zające. Ja też mam problem ze szkodnikam walnietej sąsiadki, trawnik regularnie zasrany, drogie ryby w oczku wodnym zabite dla sportu.
Komentarze (95)
najlepsze
Można się jedynie zainteresować, czy wyjaśnienie przez policję będzie rzetelne, czy to nie jest zamiatanie pod dywan / układzik.
Może to też być jakaś konkurencja / mściwy pracownik, który nakręca aferę.
Warto poczekać i zobaczyć co z tej sprawy wyniknie.
@Eillis: wątpie żeby policja miała ryzykować i zamiatać pod dywan sprawę która raczej nie będzie się wiązać z dużą karą
Ja mam dwa koty u siebie, mieszkają w garażu i nie wychodzą za daleko poza podwórko. Kiedy w kompostowniku zalęgły się myszy, przerzuciłem cały kompost i uciekło wtedy z nie
To normalne, że człowiek zmienił środowisko, ale naprawianie błędów robieniem kolejnych nie jest drogą.
A potem "no ali ali ali ali oni powinni zabezpieczyć budowę przed kotami"
@pogromca_neuropkuf: Thx :)