Brakowało mi w polskim internecie miejsca, gdzie można byłoby znaleźć opinie o procesach rekrutacyjnych.
Dzisiaj taka wiedza jest mocno rozproszona, a istniejące serwisy skupiają się głównie na ocenach pracodawców jako miejsca pracy. Znacznie mniej mówi się o samym procesie rekrutacyjnym – a to właśnie na nim kandydat poświęca swój czas, wykonuje zadania, bierze urlopy na rozmowy i podejmuje decyzję, czy chce dołączyć do firmy - w końcu proces to też wizytówka firmy.
Kto z nas nie słyszał ostatnio historii w stylu:
Przeszedłem pięć etapów rekrutacji i firma nawet nie dała mi znać, że wybrała kogoś innego.
Wziąłem dzień wolny na rozmowę, a na miejscu okazało się, że oferowane wynagrodzenie jest o 30% niższe niż podczas pierwszej rozmowy.
Po wykonaniu zadania rekrutacyjnego kontakt nagle się urwał.
Dlatego zacząłem budować HireStory - miejsce, w którym kandydaci mogą opisywać swoje doświadczenia z procesów rekrutacyjnych. Zarówno pozytywne, jak i negatywne.
Bez oceniania ludzi i bez polowania na firmy. Po prostu konkrety: jak wyglądał proces, ile było etapów, czy pojawił się feedback, co poszło dobrze, co można było zrobić lepiej i jak ostatecznie zakończyła się rekrutacja.
Projekt jest na bardzo wczesnym etapie i dopiero zbiera pierwsze opinie. Dodanie własnej historii zajmuje około minutę, a większość pól jest opcjonalna.
W najbliższych dniach będę próbował promować tę inicjatywę i sprawdzić, czy rzeczywiście jest zapotrzebowanie na takie miejsce.
Jestem ciekaw Waszego zdania.
Czy przed wysłaniem CV sprawdzalibyście informacje o procesie rekrutacyjnym w konkretnej firmie?
Czy próba zbudowania społeczności wokół takich doświadczeń ma sens?
Mam wrażenie, że jako kandydaci możemy dzięki temu nie tylko pomagać sobie nawzajem, ale również dawać firmom wartościowy feedback i zwiększać przejrzystość procesów rekrutacyjnych.
Link: https://www.hirestory.pl/








Komentarze (167)
najlepsze
źródło: obraz
Pobierz@pewnie_tak_albo_pewnie_nie: Gratuluję Karol, ale moja córka studiuje prawo.
Jak dla mnie możesz być papieżem, wrzucasz zrobione na szybko g---o, które nie działa i liczysz na darmową reklamę. Po prostu tagujcie takie slopy, nic więcej nie wymagam
źródło: obraz
PobierzTo zawsze działa w dwie strony. Kiedyś pracowałem w STX Next. Firma jeszcze jakoś się nie rozrosła, miała bardzo dobre opinie. Do tego stopnia, że jak kiedyś przy piwie znajomy znjaomego spytał czy nie chcę się do nich przenieść, bo potrzebują kogoś na to stanowisko - jak się dowiedział gdzie pracuję to stwierdził, że 'A dobra, to nie bedziesz chciał u nas'.
Na goworku mnóstwo pozytywnych opinii
Po ostatnich sesjach wysyłania CV oczywiście jakiś markieter zadzwonił i pytał czy nie mam fotowoltaiki. Ciekawe o co będą pytać za x lat.
źródło: astek
Pobierz