Audyt w Polskim Związku Łowieckim wykrył szereg nieprawidłowości

Członkowie władz PZŁ bezpłatnie polowali dla trofeów, a informacje o tym zniknęły tajemniczo z systemu. Ptaki hodowane w ośrodkach hodowli zwierzyny padały, a wypłacanie odszkodowań rolnikom budziło podejrzenia. Czy sprawą zajmie się prokuratura?

- #
- #
- #
- 21
- Odpowiedz






Komentarze (21)
najlepsze
@MateMizu:
Za 2023/2024: Wśród myśliwych: 11 zabitych, 89 rannych i jeszcze 16 "cywili". W rok. Biorąc pod uwagę te x9 razy więcej myśliwych to wiele to od PL nie odbiega, przy czym myśliwy ma tam o wiele więcej praw niż w PL.
@Tadeusz1122: Bo udało im się naszczuć ludzi na siebie. Dwa plemiona napierdzielają się na śmierć i życie w necie i w realu, a nienękani niczym "politycy" kradną jakby jutra miało nie być.
Za krótkie kolejki do lekarzy są, bo gamonie dalej nie rozumieją dlaczego nie ma kasy dla społeczeństwa.
Tymczasem: "Zbigniew Kapiński i Waldemar Żurek poznali się na gruncie łowieckim, ponieważ obaj pełnili funkcję sędziów w Głównym Sądzie Łowieckim. Kapiński ujawnił tę znajomość w wywiadach, odpierając zarzuty o zażyłość z politykami, i podkreślił, że ich jedyny kontakt miał miejsce kilka lat temu podczas powołania".
https://trojka.polskieradio.pl/artykul/3691868,zbigniew-kapinski-na-ty-z-politykami-spotkalem-sie-z-zurkiem
Prokuratura to albo myśliwi albo ich koledzy od kielicha. Tak samo jak politycy wszystkich partii no może poza Razemkami ¯\(ツ)/¯