@lorafenus: najlepsze jak był wczoraj artykuł żw w czechach wprowadzono nakaz pracy tylko albo państwowo albo prywatnie to co chcą nasi zatroskani i teraz zarabiają o wiele więcej niż nasi. Coś rura zmiękła
@lorafenus: juz widze skuteczność... I co zrobią? Sprawdzanie po peselu nic nie da, bo lekarze robią to przez spółki z ograniczoną odpowiedzialnością... a niedługo, a może nawet już zacznie się działanie przez fundacje rodzinne, bo to oszczędności na podatkach. Koleżanka pracuje w administracji szpitala powiatowego i tylko w tym 12 000 g---o mieście jest 4 lekarzy, którzy co miesiąc przynoszą faktury, na 300-400 tysięcy + etaty w innych szpitalach i
Lekarz zarobi 300 tys. miesięcznie, jednocześnie wyrównanie inflacyjne i podwyższenie pensji lekarza specjalisty do 13 tys. brutto za etat podobno rujnuje szpitale xD Czy ktoś z was się zastanawiał skąd ten paradoks?
ale jaka podwyżka? skoro każdy zarabia 50, 100, 300k, to komu chcesz podwyższać? ( ͡°͜ʖ͡°)
@Vaerlin: bo widzę że trochę nie rozumiesz o co chodzi - jest część lekarzy która zarabia po paręset tysięcy, jednocześnie część z nich nie zarabia tak dobrze. Natomiast wszyscy lekarze burzą się jak: 1. chce sie zwiekszyc wymogi/limity, żeby tych lekarzy było więcej żeby nie trzeba było brać tego
@damson19: u nas problemme jest ograniczenie liczby studentów kierunków medycznych. Naczelna rada lekarska, czy jak sie to nazywa nie chce konkurencji i walczą o przyjmowanie większej ilości studentów z zagranicy, a ograniczanie ilości studentów lokalnych. Bo pieniądze muszą sie zgadzać.
u nas problemme jest ograniczenie liczby studentów kierunków medycznych. Naczelna rada lekarska, czy jak sie to nazywa nie chce konkurencji i walczą o przyjmowanie większej ilości studentów z zagranicy, a ograniczanie ilości studentów lokalnych. Bo pieniądze muszą sie zgadzać.
@100piwdlapiotsza: Jakieś dowody w tej sprawie czy IDzD bo przecież tak każdy mówi?
@5only: Bilokacja lekarzy to klasyk. Jak przypomnę sobier sytuacje sprzed 10-20 lat, kiedy siedziałem w kolejce do gabinetu, mijało pół godziny, godzina, dwie godziny, więc leciało pytanie do przechodzącej piguły czy lekarz Jan Kowalski jest w pracy i słyszałeś, że "już skończył pracę, albo, że jedzie z innej przychodni" - wtedy głupi ja myślałem, że przyszedłem za późno, albo, że durnie pytam o cholernie zapracowanego człowieka. Cóż, po latach okazało
Co z tego, że otwierają się kierunki medyczne na innych uczelniach, jak chociażby na Polibudzie we Wrocławiu. Mamy więcej studentów medycyny, ale taka sama ilość miejsc na rezydentury. Stare dziadki w izbach nie lobbują o zwiększenie miejsc na rezydentury, bo im więcej lekarzy ją ukończy, tym zwiększy się konkurencyjność, a tym samym ich zarobki i ogólnie zarobki lekarzy. Dopóki to się nie zmieni, nie spadną ich zarobki
@Greenwonsz: Stare dziadki w izbach maja znikomy wpływ na ilość miejsc rezydenckich. Odpowiada za to Ministerstwo Zdrowia. Ale liczba miejsc rezydenckich nie będzie rosła, bo każde takie miejsce kosztuje pieniążki, których nie ma.
@ssssacacac sprowadzanie sytuacji do takiego absurdu spłyca temat. Jeżeli rzeczywiście myślisz, że ten 1% o którym mówi artykuł to Grażynki w przychodniach poz to słów mi brak xd
Nie wiem, więc pytam: kontrakt podpisuje jako on prywatnie czy jako jego JDG? Jak JDG to może przejdzie też i sp. z o. o.? A jak przejdzie, to... jest to podmiot z osobowością prawną, nie ma pesel, może mieć pierdyliard spółek, każda z innym podmiotem będzie miała umowę. Tak, wiem, trzeba jeszcze wyciągnąć kasę ze spółki, ale to może być dość ciekawa konstrukcja, jakby ją jeszcze oprzeć o fundację rodzinną posiadającą większość
@wykopek_n: wystarczyz jedbo miejsce zatrudnienia i przymus etatu tak jak na calym swiecie. Za zaoszczedzona kase mozna outsorsowac uslugi za granice. Bedzie taniej
@zmij6666: ależ skąd, robi tak coraz więcej ludzi, którzy ma jakiś majątek i nie chce go stracić za łatwo. To nie krętactwo tylko dbanie o swoje w majestacie prawa :)
Mnie to rozwala jak oni gadaja o "planach", "budowaniu rozwiazania", "umozliwieniu" itp itd. K---a to jest inner join w SQL pomiedzy baza Izby lekarskiej a US...
Po pierwsze, rząd już ma te dane - wystarczy je wyciągnąć ze skarbówki Po drugie, jaka jest różnica z punktu widzenia szpitala i NFZ jaka jest suma zarobków konkretnego lekarza - czy jeden zarobi 100k czy dwóch po 50k to efekt dla płatnika będzie identyczny. Po trzecie - czy nie można uzyskać szczegółowych informacji dot. konkretnych świadczeń od podmiotów, z którymi NFZ ma kontrakt? Po czwarte - realnym problemem jest to, że
Po drugie, jaka jest różnica z punktu widzenia szpitala i NFZ jaka jest suma zarobków konkretnego lekarza - czy jeden zarobi 100k czy dwóch po 50k to efekt dla płatnika będzie identyczny.
@Michasz1991: efekt dla płatnika będzie taki, że szpital nie ma pieniędzy a płatnik usługi bo tam gdzie by mogło być 10 lekarzy jest jeden co udaje prace za 10
@inflacja_biedaku: częściowo masz rację ale w przypadku zabiegowców rozliczanych od sztuki nie ma różnicy czy zapłacisz za 10 operacji jednemu lekarzowi czy dziesięciu.
Komentarze (127)
najlepsze
Przecież urząd skarbowy wszystkie te dane ma.
Czy ktoś z was się zastanawiał skąd ten paradoks?
@Vaerlin: bo widzę że trochę nie rozumiesz o co chodzi - jest część lekarzy która zarabia po paręset tysięcy, jednocześnie część z nich nie zarabia tak dobrze. Natomiast wszyscy lekarze burzą się jak:
1. chce sie zwiekszyc wymogi/limity, żeby tych lekarzy było więcej żeby nie trzeba było brać tego
@100piwdlapiotsza: Jakieś dowody w tej sprawie czy IDzD bo przecież tak każdy mówi?
Komentarz usunięty przez autora
@Greenwonsz: Stare dziadki w izbach maja znikomy wpływ na ilość miejsc rezydenckich. Odpowiada za to Ministerstwo Zdrowia. Ale liczba miejsc rezydenckich nie będzie rosła, bo każde takie miejsce kosztuje pieniążki, których nie ma.
Jak JDG to może przejdzie też i sp. z o. o.?
A jak przejdzie, to... jest to podmiot z osobowością prawną, nie ma pesel, może mieć pierdyliard spółek, każda z innym podmiotem będzie miała umowę.
Tak, wiem, trzeba jeszcze wyciągnąć kasę ze spółki, ale to może być dość ciekawa konstrukcja, jakby ją jeszcze oprzeć o fundację rodzinną posiadającą większość
Po drugie, jaka jest różnica z punktu widzenia szpitala i NFZ jaka jest suma zarobków konkretnego lekarza - czy jeden zarobi 100k czy dwóch po 50k to efekt dla płatnika będzie identyczny.
Po trzecie - czy nie można uzyskać szczegółowych informacji dot. konkretnych świadczeń od podmiotów, z którymi NFZ ma kontrakt?
Po czwarte - realnym problemem jest to, że
@Michasz1991: efekt dla płatnika będzie taki, że szpital nie ma pieniędzy a płatnik usługi bo tam gdzie by mogło być 10 lekarzy jest jeden co udaje prace za 10