W nawiązaniu do wszechobecnych wątpliwości jakie towarzyszą wypadkowi posła Litewki, przedstawiam potencjalną wersję nieszczęśliwych wydarzeń, które mogły mieć częściowy bądź kluczowy wpływ na to co stało się tego dnia. Nie ukrywam, że zdarzenie miało miejsce w moim regionie, a sam zaś niejednokrotnie poruszałem się tą drogą wielokrotnie. Zarówno samochodem jak i rowerem. Dlatego sprawa tym bardziej wzbudziła moje zainteresowanie. Ponad wszelką wątpliwość można stwierdzić, że stan drogi na całym jej odcinku jest w fatalnym stanie, a w szczególności miejsce wypadku, które praktycznie zawęża drogę do jednego "środkowego" pasa ruchu, po przez znacznie uszkodzenia przy poboczu. Wszystkie inne wątki tego zdarzenia wzbudzają spore wątpliwości. Dla mnie szczególnie zastawiający był fakt:
- pomimo długiej prostej z dobrą widocznością, nic nie wskazuje na próbę uniknięcia kolizji, zarówno po jednej jak i po drugiej stronie uczestników zdarzenia (tj. brak śladów hamowania itd)
- brak sensownych wyjaśnień po stronie podejrzanego (zeznanie o zasłabnięciu jest wątpliwe, również dla prokuratury) . Poruszany jest motyw używania telefonu przez kierującego, co oczywiście nie jest wykluczone ale na tak długim odcinku "prawidłowo poruszający się rowerzysta" byłby w jakimś momencie zauważony, przez co podejrzany wiedziałby co potencjalnie się stało, pomimo dużego zaniedbania z jego strony.
Zatem co kryje się za stwierdzeniem jakie padło już pierwszego dnia "prawidłowego poruszającego się rowerzysty"? Do tego przejdę.
Wiele osób zaczęło zwracać uwagę na samochód podejrzanego, jego uszkodzenia, pozycję lub nawet podmianę, co od razu podkreślę dla mnie jest absurdem. Aczkolwiek skupienie uwagi na samochodzie to dobry trop. W tym miejscu chciałbym zaproponować obejrzenie dwóch krótkich video przedstawiających POV z samochodu Mitsubishi Colt jakim poruszał się podejrzany :
https://youtu.be/kCN5T_2uNx8?si=U7Gk2RmN-2N4eniE
Chciałbym tutaj zwrócić uwagę na niefortunną konstrukcję lewego słupka, który w mojej ocenie może powodować szerszy kąt martwego pola (czyli przestrzeni za słupkiem) warto też zwrócić uwagę na ruchy głowy kierowcy podczas poruszania się po skrzyżowaniach, lewoskrętach itp. Dla bardziej leniwych wrzucam przykładową sekwencję zdjęć gdzie auto z naprzeciwka praktycznie znika z pola widzenia na czas przejechania całego ronda :

Należy jednak zaznaczyć, iż to nadal nie wyjaśnia dlaczego kierowca nie zauważył rowerzysty jadącego z przeciwnej strony. Oczywiście można założyć, że przez bardzo długi odcinek z dziurami mógł być skupiony na czymś innym ale czy w tej sytuacji rowerzysta nie podjął by próby uniknięcia kolizji z samochodem ? Być może podejmował, z miernym skutkiem. Ale co w mojej ocenie wydaje się bardziej prawdopodobne i z pewnością jest to warte przynajmniej pochylenia się nad tym. To miejsce w jakim znajdował się rowerzysta kilkanaście sekund przed zdarzeniem. Łatwo przyjąć, iż stwierdzenie "prawidłowo poruszający się rowerzysta" to jadący z naprzeciwka, ale być może określenie to ma na celu stwierdzenie, że w chwili zdarzenia znajdował się na swoim pasie ruchu. To zaś może wskazywać, że wcale nie poruszał się z naprzeciwka, a wyjechał z bocznej drogi szutrowej:

Wyjazd przedstawia, potrzebę prostopadłego najazdu na drogę z powodu sporej różnicy między drogą gruntową a asfaltem, dziurę w drodze, która zmusza do zajęcia środkowej części pasa oraz bardzo ograniczoną widoczność z prawej strony.

Dobra widoczność z lewej strony, pozwalająca na włączenie się do ruchu.
Zatem w mojej ocenie istnieje spora szansa, że rowerzysta płynnie włączył się do ruchu, upewniając się, że pusta lewa strona mu na to pozwala.




Taki przebieg zdarzenia, może tłumaczyć dlaczego kierowca tak naprawdę nie rozumiał nawet co się stało, ponieważ przy wyjątkowo niekorzystnych okolicznościach / źle ustawionym fotelu / niefortunnej pozycji za kółkiem / braku uwagi / korzystaniu z telefonu / lub inny rozpraszacz jedyne co zobaczył to kogoś wbitego w jego szybę samochodu.






Z kolei, z perspektywy rowerzysty, który prawdopodobnie jest podczas manewru skrętu w prawo lub pod koniec wychodzenia z niego również nie wiele można zrobić.
W tym momencie rowerzysta będąc prawdopodobnie pod jakimś kątem względem maski samochody dostaje uderzenie na wysokości nóg upadając na maskę, zaś rower upada pod przednie lewe kołó samochodu co powoduje dalsze zniesienie auta na drogę szutrową oraz następnie do rowu.



W tym miejscu można zadać pytanie : dlaczego kierowca auta nie hamował już po kolizji ? Wydaje mi się, że do samego końca nie miał pojęcia co tak naprawdę się stało. Mogły mieć miejsce inne odruchy obronne.
Co do znalezienia się ciała pod samochodem to wytłumaczenie tutaj jest bardzo proste : przy kontakcie auta z trawą / rowem melioracyjnym nastąpiło jego naturalne zahamowanie, zaś bezwładne ciało zgodnie z prawami fizyki spadło przed samochód, który prawdopodobnie miał wystarczająco duży pęd aby przykryć ciało. (rów jest dosyć głęboki do tego obficie napełniony liśćmi, zdjęcia bardzo wypłaszczają).
Temat krwotoku wewnętrznego, to prawdopodobnie kolejny efekt wyjątkowo niekorzystnych cyklicznych urazów : począwszy od złamania nóg przy kontakcie z samochodem, do wtórnego urazu po upadku z maski samochodu. Złamana kość uszkadza tętnice. No i barak natychmiastowej pomocy, która była niezbędna.


Ostatnia aktualizacja w tej sprawię o jakiej słyszałem to szczegółowe badanie danych z telefonów uczestników wypadku.
Oczywiście, to tylko potencjalny cykl zdarzeń, na podstawie pewnych poszlak ogólnie dostępnych w sieci, który może nie mieć nic wspólnego z tym co rzeczywiście się tam wydarzyło. Nie mniej jednak warto uważać na siebie, bo jak widać o nieszczęście naprawdę nie trudno, zatem warto zawsze podwójnie upewnić się, że to co robimy jest bezpieczne dla nas jak i dla innych, zarówno za kółkiem samochodu, jak i za sterami roweru, oczywiście.




![[MZ] Limity przyjęć na studia lekarskie nie będą zwiększane. "Nie ma potrzeby"](https://wykop.pl/cdn/c3397993/f78aeefcc7a61f17a75e3f8e4dc61ed68f7576e785783771da19afcd4a554c56,q80.png)




Komentarze (270)
najlepsze
@juniorowski: ostatnio mi tu jeden as pisał, że bez problemu można wyprzedzić rowerzystę jak jedzie auto z naprzeciwka twierdząc, że przecież się zmieszczą wszyscy. ( ಠ_ಠ)
@srgs: często celowo przejeżdżają blisko, często olewaja dystans - nie zdziwiloby mnie to, ze Litewka sie po prostu przewrocil na dziurze, a kierowca jechał srodkiem
Wina oczywiście kierowcy osobówki i powinien odpowiedzieć, ale druga strona jest taka że poruszając się
( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
@blondasek1993: Spróbuj Lotusa 7 - ja mam 185 i słupek nic nie zasłania. Klimat się ociepla - niedługo sprawdzi się jako daily
źródło: lotus-westfield-19
Pobierz