Ratownicy MOPR muszą sprzedać łódź ratunkową, żeby funkcjonować

Brzmi jak żart, ale ratownikom Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego nie jest do śmiechu. Ponownie wraca temat zbyt niskiego finansowania MOPR, co zmusiło zarząd do drastycznej decyzji o sprzedaży jednej z łodzi ratowniczych.

- #
- #
- 62
- Odpowiedz





Komentarze (62)
najlepsze
Mamy chyba za małą kontrolę przez zwykłych ludzi tego co się dzieje w urzędach. Nie dziwne też dlaczego urzędy tak chętnie wszystko utajniają czy
@ukradlem_ksiezyc: no właśnie przez to, że zwykły prolak z kustoszem zamiast mózgu ma prawa wyborcze i co 4 lata bierze tego, kto mu wepcha więcej wspólnych pieniędzy do ryja.
Przez to żadna władza nie będzie tam planowała nic na dłużej, skoro wystarczy prolaczkom obiecać, że będzie zajebiście, nowe zapomogi od bycia prolem i innych zalanych form, wczasy pod gruszą i bony sodexo raz na
Jak oni żałowali,że nie mają takiej infrastruktury turystyczno jachtowej u siebie w Obwodzie Kaliningradzkim jaka jest na Mazurach.
Focili wszystko nawet stacje paliw dla motorówek.
Ale jak zobaczyli wodne pogotowie ratunkowe.....o,to był dla nich Kosmos.
Ale teraz się to zniszczy i będzie jak u nich.
@ACM04: bo ta infrastruktura dostała dofinansowanie z KPO a mopr sie utrzymuje w dużej mierze od sponsorów xD przecież na mopr co roku idzie raptem paręset tysięcy, czyli tyle ile poszło z publicznych pieniędzy na jeden z basenów przy prywatnym hotelu xD
Ale d--y to trzeba wozić jak w słonecznym patrolu
Jak płyniesz normalnie/wypornościowo to 5l/h, a nie jak w ślizgu to żłopie 25l/h.
Więc se policz. I 10 h by pływali jakby rozum mieli.
Jakby mieli. Co innego akcja co innego patrol.
Przecież Tusk mówił, że jesteśmy 20 gospodarką świata.