Cześć Mirki i Mirabelki!!!
Mam problem z reklamacją w sklepie oleole.pl Nie mogę doprowadzić do wymiany wadliwego modułu pamięci ram, choć sklep uznał reklamacje za zasadną nie chce wysłać mi nowego zestawu kości. Zamiast tego proponuje zwrot pieniędzy. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt niekorzystnej dla mnie zmiany aktualnej ceny rynkowej pamięci operacyjnej. Kości kupione zostały za ok 400zł, aktualnie bliźniacze moduły są w cenie ok. 1800zł To są stosunkowo nowe kości RAM Corsair Vengeance DDR5 32GB (2 x 16GB) 5200 CL40, ale sklep twierdzi, że są niedostępne. Na ich stronie, są moduły tego samego producenta, o tej samej pojemności, o tych samych parametrach, ale oznaczenie produktu różni się jedną literą w kodzie producenta i na tej podstawie sklep uznaje, że nie jest to ten sam produkt. Cała sprawa ciągnie się ponad miesiąc, bo najpierw oleole chciał naprawić kości, ale po czasie doszedł do wniosku, że to niemożliwe i zaproponował zwrot pieniędzy. Cały proces reklamacyjny odbywa się poprzez Allegro, ale oni też oprócz zwrotu pieniędzy nie mogą niczego innego zaproponować. Nie czują się też kompetentni, aby ocenić merytorycznie cały spór z wymianą.
Pisałem do Corsair Polska na FB, ale brak odp.,
Czy ktoś z was miał już podobny problem? Pamięć jest teoretycznie na gwarancji producenta, ale w praktyce nie udało mi się ustalić czy bezpośrednia reklamacja jest możliwa.







Komentarze (157)
najlepsze
Opie @inko-gnito-1441810, jedyne co może Ci pomóc to próba RMA bezpośrednio u Corsair - też nie muszą wcale się na to zgadzać, ale może pyknie. Wtedy oczywiście NIE dostaniesz zwrotu od sprzedawcy, musiałbyś wycofać reklamację i odzyskać sprzęt jeśli już go wysłałeś. UOKiK ma prawa i obowiązki zarówno konsumenta jak i przedsiębiorcy bardzo dobrze opisane u siebie na
wymiana produktu na nowy – sprzedawca może nam odmówić jeśli jest to opcja niemożliwa do zrealizowania (nie ma już w sprzedaży naszego produktu) lub wymaga nadmiernych kosztów (np. naprawy wymaga tylko jeden i w dodatku tani element produktu)
To jest dokładnie to co napisałem. Sprzedawca wybrał inną formę rozwiązania reklamacji z powodu braku towaru. Ma do tego prawo. Koniec tematu.
Wiem, że sprawa przykra bo ceny wystrzeliło no ale co poradzisz.
Nie kręć afery z niczego.
@MajoZZ: chyba konsument decyduje a sklep dopiero jeśli nie może to może zaproponować inne rozwiązanie.
1. nie odnosiłem się do tego konkretnego przypadku tylko ogólnego stwierdzenia, że to sprzedający decyduje czy wymienia czy zwraca kase, w zależności co mu się bardziej opłaca
2. nadmiernym kosztem jest koszt, który wykracza poza standardowe ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej, wzrost ceny produktu w okresie obowiązywania ochorny konsumenckiej jest zwykłym ryzykiem prowadzenia działalności gospodarczej
posiłkując się orzecznictwem, żeby była mowa o nadmiernych kosztach to musiałoby dojść do rażącej straty, czyli:
"Stratą
@parys88: jak ma to musi
O sposobie rozwiązania reklamacji ostatecznie decyduje sprzedawca.
Z formalnego punktu widzenia nic nie zrobisz.
Język prawny jest skompilowany, ale to, że coś podrożało nie oznacza dla przedsiębiorcy nadmiernych kosztów, bo to jego "ryzyko" zawodowe, nadmierne by były np. gdyby miał sprowadzać z Azji specjalnie 1 kość pamięci. Ale jeżeli towar o podobnych parametrach jest u niego na stanie to nijak nie można mówić o nadmiernych kosztach. Oznaczenia towaru duże firmy regularnie zmieniają i po roku są
@korkorek: a ja zgaduję inny schemat - powiedzieli o naprawie grając na czas, w tym czasie zrobili reklamację do producenta (pewnie poza Polską), ten odesłał im nowe kości, a oni teraz dają klientowi zwrot środków... kiedyś tak było z kartami graficznymi, a teraz tak będzie z ramem i dyskami... trzeba reklamować u producenta, jeśli się da.
Przy