Kierowca wywrotki łamie latarnię. Na szczęście, akurat "nikt nie szedł"
Kierowca wywrotki nie ma pojęcia, co znajduje się za jego pojazdem, a mimo to cofa w poprzek przez chodnik i uszkadza wielką latarnię. Zatrzymał się tylko dlatego, że poczuł opór. Człowiek nie stawiałby takiego oporu. Kierujący sypie tłumaczeniami: "ale nikt nie szedł", "latarnia była z tyłu"
- #
- #
- #
- #
- #
- 288
- Odpowiedz






Komentarze (288)
najlepsze
W szczególnych przypadkach najechania na latarnię „tylko na chwilę” - jeżeli było to krótkotrwałe, niezobowiązujące i bez wyraźnej
@new-object: dziwie sie samym kierowcom. Sa kamerki za 100zl bezprzewodowe, wiec nawet jak szef sknera to dla wlasnej wygody mozna sobie zamontowac
Kierofca: No ale nikt nie szedł.
Nękający kierofcuf: A jakby szedł? Latarni wielkiej pan nie zauważył.
Kierofca: No bo była z tyłu.
Logika godna @neo78
@honorowy_dawca_nasienia:
A za naprawę latarni i chodnika zapłaci podatnik.
Mam nadzieję że filmik zostanie zgłoszony tam gdzie trzeba i pan kierowca zapłaci z własnej kieszeni.
Kierowcy zabrać uprawnienia + nakaz naprawy szkody.
Chłop z filmiku jest za głupi nawet na kierowcę. Smutne, ale z takim intelektem to tylko łopata i kopanie rowów albo taśma
@Cozzie: niestety tacy "inteligenci" to wiekszosc zawodowych kuweciarzy. mysla ze jak zdali prawo jazdy na tira to sa zbawcami swiata. a tu wyskoczyl taki jeden egzeplarz z kabiny i pokazal jaki jest obraz tego zawodu.