Izba lekarska uważa, że anestezjolog to NIE zawód deficytowy xD

Media biją na alarm, że dramatycznie brakuje anestezjologów (powiązane). Tymczasem Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej sprzeciwia się wpisaniu anestezjologii na listę zawodów deficytowych. Wpis taki skróciłby drogę do nostryfikacji uprawnień anestezjologom spoza UE
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 281
- Odpowiedz







Komentarze (281)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Jeżeli chodzi o NRL, to nie powiem, że nie masz racji. Ale w wypadku lekarzy z zagranicy jest sprawa bardziej złożona. Mój sąsiad pomstował, że znajoma z Ukrainy, lekarz pediatra nie może znależć pracy. Spytałem czy zna nasz język-powiedział że ani w ząb. Spytałem że poszedł by z własną małą wnuczką do takiego lekarza- to się wziął i obraził.
Bo to już nawet nie chodzi o lipne dokumenty (
@bolidupsko: Zobacz ilu lekarzy jest w sejmie. Mają nadreprezentację, czytaj, silne bogate lobby korumpuje polityków.
Podsumowjąc, leczą nas ludzie dla których ich własny portfel jest
Podobnie będzie w przypadku lekarzy. Gdy przestanie to być hermetyczne środowisko
Czekam na komentarze o tym że praca lekarza jest wyjątkowo bardzo wymagająca / odpowiedzialna / stresująca / metafizyczna / opierająca się na spotkaniu z najwyższym. A praca pilota, operatora dźwigów itd. to po prostu robota jak robota.
Sęk w tym, że w pipidówach w szpitalach wojewódzkich zamyka się różne oddziały bo nie ma pieniążków, a z drugiej strony jak jest jakiś oddział i ordynator i główny specjalista zarabia miliony rocznie z samego nfz i 3x tyle prywatnie. Masz miejsca, że w promieniu 30 km jest tylko jeden kardiolog a w szpitalu na przykład na