Śmierć przez nadgodziny. Wstrząsająca prawda o chińskim IT

Nawet po jego śmierci, osiem godzin po potwierdzeniu zgonu, współpracownik wysłał wiadomość przypominającą o zbliżającym się terminie projektu na chat do którego został dodany będąc w szpitalu.
- #
- #
- #
- #
- 87
- Odpowiedz





Komentarze (87)
najlepsze
źródło: 1000004864
PobierzIntelektualni wolnomyślicie, a dają się robić w bambuko przez szefostwo aż huczy.
@CalibraTeam: Ale oni mogą być nawet Einsteinami - jak jest nadwyżka ludzi to jest wyścig szczurów, korpoludek może grzecznie powiedzieć, że robi tylko to co do niego należy i koniec i grzecznie dostanie wypowiedzenie umowy. A wymagania teraz wywalone tak w kosmos że i tak nowej będzie pół roku szukał. Tyle.
Tak samo jak za eldorado płacili ludziom
@enten: prawdziwie inteligentni ludzie nie działają w celu samozaorania - bo właśnie to teraz dzieje się w IT. Ludzie sami się nakręcali, podkręcali tempo w tych scrumach i teraz są tego efekty.
Zanim poszedłem w IT pracowałem przy maszynach na produkcji i tam ludzie, tzw. swojscy nie pracowali za darmo - wybijał koniec zmiany i
A czy “Chiny” brzmi jak “Wybrzeże”?
Jak jest wyścig szczurów to masz dwie opcje - odpuścić albo się zajechać, bo na Twoje stanowisko jest masa chętnych co myślą że jak się dostaną to wygrają życie.
A ten 32 latek co miał zrobić? Przyznać, że się nie wyrabia i odpaść z gry?
Tam u nich jest na dodatek kultura hierarchiczna, że jak szef prosi to się nie odmawia
Niech jak najwięcej chińskich firm się tu sprowadzi.
A gdy zaczną stanowić większość pracodawców w PL, to się dowiecie, że można pracować 8 dni w tygodniu
A jak zaraz chińskie auta zdobędą polski rynek (a wiadomo, tańsze = lepsze, nawet jeśli to g---o)
Ale w końcu przyjdzie ten dzień i będzie jak z Samsungiem w Korei...
W PL zresztą też - jeżeli nie jesteś z R&D, to praca po 12 godz dziennie codziennie jest normą na mordorze
@Oooonieee: no ale za to na potężnym b2b jesteś gdzie masz parenaście
Azja słynie z pracowniczego zamordyzmu.