Australia zaostrza prawo do granic możliwości. Koniec wolności słowa

Australia przyjęła kontrowersyjne prawo mające walczyć z nienawiścią, antysemityzmem i ekstremizmem. Dotąd prokurator musiał udowodnić winę, teraz ciężar uzasadnienia legalności wypowiedzi spoczywa na autorze. Dziennikarze, badacze i artyści muszą sami udowadniać, że nie łamią prawa.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 149
- Odpowiedz







Komentarze (149)
najlepsze
@pra_bart: czyli domniemanie winy zastąpiło domniemanie niewinności, które leży u podstaw prawa w cywilizowanych krajach.
źródło: platforma
Pobierz@pra_bart: ostrożnie!
źródło: 2026-01-22_12-55-20
Pobierzźródło: 213b19592d9de8b63fcedc9c6c23c3ff
PobierzSprawa jest raczej prosta jak drut.
Wyobrażasz sobie, żeby np w stanach jakimś ważnym senatorem czy ministrem został polak? Nie osoba polskiego pochodzenia tylko osoba, która jawnie mówi że przede wszystkim jest polakiem i najważniejszy dla niej jest interes polski. Po czym ustala prawa faworyzujące kraj nie związany z ameryką, który jest hen za oceanem i nie ma dla niej żadnego znaczenia.
No śmieszne i mało prawdopodobne, nie? A
Wejdzie prędzej czy później bo jest zbyt duże parcie globalnie.
Zakładam, że w przeciągu najbliższych 20 lat wszystko będzie spięte z pieniądzem cyfrowym, weryfikowalną tożsamością cyfrową i bardzo ograniczoną wolnością słowa w internecie, tak aby nie dało się zrobić nic bez namierzenia człowieka bez wychodzenia z biura i albo posłania po niego policji albo wyłączenia mu dostępu do kluczowych usług jak bankowość.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kongregacja_%C5%9Awi%C4%99tego_Oficjum
To pokazuje, że nowym panem rządzącym światem Zachodu jest wybrany naród.
Już myślałem, że nie spotkam podobnie myślącego do Ciebie na tym Wykopie, opanowanym przez Das Onet!
Ostatnia, spalona w tej części Europy, na zamku w Reszlu, była katoliczką, bo to protestanci tępili "czarownice".