Państwo zabiera nam już prawie połowę dochodów. Bywało już gorzej

Chyba wszyscy słyszeliśmy słowa niegdysiejszej brytyjskiej premier Margaret Thatcher:"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy". To nie do końca prawda, bo państwo jak najbardziej ma źródła

- #
- #
- #
- #
- #
- 318
- Odpowiedz







Komentarze (318)
najlepsze
@Gaak: śmiem wątpić
@Gaak: pamiętasz ten kordon radiowozów pod chata kaczyńskiego? Ciekawe czy tak by obstawili twoja chałupe jak by w pobliżu przechodził protest. Pamiętasz jak w tamtym roku komuś z rodziny tuska ukradli samochód? W kilka dni się znalazł, nie było umorzenia itp itd
więc chyba warto
@ArtyQ:
Chłopie, oni jeszcze dodatkowych urzędasów przyjmą do obsługi tego ai. Sztuczna inteligencja zastąpi pracowników jedynie w sektorze prywatnym.
10,000 netto = 14,185 brutto = 17,090 brutto brutto (z kosztami pracodawcy)
a od tego jeszcze VAT, akcyza i cło na wielu produktach. Już dla uproszczenia przyjmijmy, że średnio 23%, czyli netto netto masz 7,700...
7,700 / 17,090 = 45%, czyli oddajesz 55%...
Czy policzono podatki od nieruchomości? Co z akcyzą? Cła? Opłata retrograficzna? Opłaty sądowe, manipulacyjne? Mandaty i kary? Opłaty za wydanie dokumentów i łaskawe przyznawanie praw? Abonament telew... dobra, tego nikt nie płaci. ETS? Paszporty dla krów i świń? Opłaty klimatyczne? Podatki drogowe? Opłaty za przejazd? Składki na aktywizację niepełnosprawnych?Podatek od wody? Zrzutki w szkołach?
Najlepiej to obliczyć w drugą stronę - ile % z wypłaty realnie oszczędzasz
Komentarz usunięty przez autora