@Anomalocaracid: Wiemy to. Natomiast odmowa przyjęcia też z czegoś wynika i trzeba się pochylić nad tematem dlaczego szpital uniwersytecki nie ma wystarczającej ilości miejsc dla przypadków trudnych.
Ogólnie w Małopolsce ten szpital ma opinię nie nadającego się do współpracy, bo w sytuacjach nagłych gdy liczy się każda minuta wymaga pełnych opinii specjalistycznych i uzadadnień dlaczego oni, co zajmuje dużo czasu. Już kilka razy było tak, że szpitale z Małopolski wysyłały
@EkrB: Ale pewnie będzie upośledzona po tak długim czasie, mózg uszkodzony a ile jest przypadków ludzi z udarami co ich karetka wozi od sasa do lasa i albo umierają przez to albo stają się bardziej niepełnosprawni niż gdyby szybko na miejsce ich dowiozła. To jest celowa robota żeby nas szybciej wykończyć.
@EkrB: powinny to być obowiązkowe czujniki tlenku węgla w pomieszczeniach z piecykami gazowymi i coroczne przeglądy, rodzice przyzydzili to mają teraz.
Za kowidu to było normalne, jeszcze wszyscy bili brawo i ryczeli "wincyj". Widocznie "lekarze" zrobili to samo co zawsze działało, czyli odepchnęli problem bo musza sobie odespać albo pracować prywatnie, a tu nagle jakieś lamenty, że ludzi nie chcą leczyć. No ludzie, ale jak żyć z takim hejtem? No i tradycyjnie jeden przypadek to tragedia, 200 tysięcy to statystyka o która nikt się nie upomni, a kowidziarze to tylko "mondrzejsze o tym
Sranie w banie. Ci z Limanowej postanowili odesłać dziecko zamiast zabezpieczyć bo co? Jak wjeżdża tylko coś ciężkiego to od razu transport do wojewódzkiego?
Niektóre szpitale to tak sobie organizują pracę że co łatwe to zostaje, a wszystko inne na b-----h do wojewódzkiego.
I wszystko było by spoko gdyby to dotyczyło rzeczywiście przypadków wymagających sprzętu i lekarzy z wyższej referencyjności.
@Mauro666: nie, w Łodzi już to praktykowali i nawet działało. Problem był wtedy, gdy pacjent nie chciał zejść. Wtedy Andrzej N., najsłynniejszy łódzki sanitariusz, wspomagał się pavulonem.
Nie da się tego czytać bez zaciśniętej pięści. Jej rodzice zapewne przez całe życie ciężko pracują na ten cały b----l. Na samym końcu obywatel zostaje sam. Prawo budowlane? Nie dla biedaka. Słuzba zdrowia? Tylko dla uprzywilejowanych lekarzy i wysoko postawionych. Ulgi i zwolnienia? Też dla elity. Kiedy w końcu to wszystko pierd... odkąd pamiętam w rządzie tylko kradną, afery za aferą, łapówki i kolesiostwo. Jeszcze żeby rozsądnie wydawali naszą kasę to nie...
Nie wypowiem się o przypadku tu opisanym, ale osobiście znam rodziców nastolatka chorego na przewlekłą chorobę, którzy mieszkając 15 minut na piechotę od szpitala w Prokocimiu - jeżdżą na Śląsk, bo tam ich dziecko jest leczone, w Prokocimiu byli olewani po całości, zarówno pod względem leczenia jak i jakichkolwiek szczegółowych informacji.
@obszarnik: bo sie odmienia przymiotnikowo a nie rzeczownikowo. Czyli Wloszczowa traktowana jest jak nazwa wlasna, ktora jest rzeczownikiem. A Limanowa wyewoluowała z nazwy Wilmanowa, pochodzącej od imienia Wilman. Czyli była jaka -wilmanowa, należąca do Wilmana
Komentarze (77)
najlepsze
#robimyniegadamy
Ogólnie w Małopolsce ten szpital ma opinię nie nadającego się do współpracy, bo w sytuacjach nagłych gdy liczy się każda minuta wymaga pełnych opinii specjalistycznych i uzadadnień dlaczego oni, co zajmuje dużo czasu. Już kilka razy było tak, że szpitale z Małopolski wysyłały
„Vita infantis bonum superius”, czyli „Życie dziecka najwyższym dobrem”.....
No i tradycyjnie jeden przypadek to tragedia, 200 tysięcy to statystyka o która nikt się nie upomni, a kowidziarze to tylko "mondrzejsze o tym
Niektóre szpitale to tak sobie organizują pracę że co łatwe to zostaje, a wszystko inne na b-----h do wojewódzkiego.
I wszystko było by spoko gdyby to dotyczyło rzeczywiście przypadków wymagających sprzętu i lekarzy z wyższej referencyjności.
Niestety
Tak matołku. Podstawa programowa:
https://zpe.gov.pl/podstawa-programowa/szkola-ponadpodstawowa/edukacja-dla-bezpieczenstwa
źródło: Matołku
Pobierz