Spadek? Nie, to wyrok! Kobieta od trzynastu lat płaci za błąd sądu.

Historia Pani Moniki to opowieść o bezradności wobec pomyłki sądu, która zapoczątkowała kilkunastoletnią przeprawę przez instytucje. Perspektywa zakończenia tego urzędniczego koszmaru z miesiąca na miesiąc się oddala.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 27
- Odpowiedz





Komentarze (27)
najlepsze
W covidzie wyrejestrowywałem radio i telewizor. Można było złożyć wniosek elektroniczny, potem trzeba było pójść na dowolną pocztę i teoretycznie ten wypełniony wniosek był dostępny, wystarczyło podpisać. Tak zrobiłem, stałem dwie godziny na zewnątrz, bo wpuszczali po jednej osobie. Mówię po co przyszedłem i że mój wniosek już tu jest, a oni patrzą na mnie
Teraz ona będzie udowadniać - z kosztami czasowymi, finansowymi i w postaci nerwów po jej stronie.
@mocten: victim shaming. Artykułu nie czytałeś, prawda?
Sprawa dotyczy przewlekłości prostowania sytuacji prawnej i ogólnego obciążenia skutkami. M.in. RPO uznał, że to sąd popełnił błąd: