Szpiedzy na kołach? Chińskie elektryki zagrożeniem dla Polski

Naszpikowane elektroniką coraz popularniejsze auta z Chin to zagrożenie dla bezpieczeństwa Unii Europejskiej i Polski oceniła w czwartek Rzeczpospolita, powołując się na raport Ośrodka Studiów Wschodnich.

- #
- #
- #
- #
- 164
- Odpowiedz







Komentarze (164)
najlepsze
@isiaczek: a tam ktoś myśli? tam się dostają do żłoba tacy sami karierowicze jak u nas. Ci ludzie nie ogarniają IT, mało kto ogania w sumie, oni są tylko reprezentacją społeczeństwa. Super ogarniający specjaliści nie pracują dla rządów tylko dla lepiej płacących korp a nawet gdyby pracowali to nie oni są od decyzji tylko od wykonywania. Od decyzji są ciągle wieśniaki ubrane w garniaki.
źródło: image
PobierzJuz nie wspominajac o np falownikach do pv.
Teraz zalozmy ze jest jakis konflikt z CHRL i wszystko wylaczaja, falowniki dostaja aktualizacje dac 400V do sieci, cala elektronika sie smazy z przepiecia. Siec energetyczna zostaje uszkodzona.
@albin_kolano: brzmi jak wyłączenie starlinków by Musk
Np. Chińczycy z centrali tak mogą posterować wibracjami podczas dzwonienia, że telefon przesunie się na krawędź biurka i spadnie na duży palec od nogi i paznokieć zrobi się czarny i będzie złazić! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Bez znaczenia czy mnie szpieguje Chinczyk, USA czy Europa.
To UE wymaga karty SIM w samochodzie bez możliwości jej wyłączenia, stałego dostępu do aktualizacji. Tylko, gdy dane miał dostać VW czy Stallaris to było ok, a teraz gdy dane dostają Chiny to nagle wielkie odkrycie.
Obecnie każdy nowy samochód śledzi dane GPS oraz telemetrię, którą MUSI zapisywać w EDR. Inaczej nie mogłoby być sprzedawany w UE więc to UE jest wszystkiemu