Samochód gorący kartofel. Kupujesz i wpadasz w długi

Czesław Rosiński kupił mercedesa, na którym ciążył dług dwa razy wyższy niż wartość auta. Kupił oraz zarejestrował je bez żadnych problemów i ostrzeżeń o zajęciu.

- #
- #
- #
- #
- #
- 157
- Odpowiedz

Czesław Rosiński kupił mercedesa, na którym ciążył dług dwa razy wyższy niż wartość auta. Kupił oraz zarejestrował je bez żadnych problemów i ostrzeżeń o zajęciu.

Komentarze (157)
najlepsze
Obyś się nie zdziwił
no faktycznie jest to niem5l niemożliwe tyle że w
https://sprm.org.pl/aktualnosci/dystrybutorzy-pojazdow/jak-sprawdzic-samochod-przed-zakupem-pod-katem-wad/
źródło: Zrzut ekranu_17-12-2025_19486_sprm.org.pl
Pobierzale ty szary obywatelu sobie sprawdzaj
Ok, mogło sie tak zdarzyć, że przy mojej rejestracji ktoś coś przeoczył, no ale nie. Zastaw został nałożony na motocykl na poprzedniego właściciela, gdy pojazd był już w moim posiadaniu od kilku miesięcy i na mnie zarejestrowany...
@Sztywnesutkiszatana: skontaktowała się. Przyszła do kancelarii komornika z wierzycielem i złożyła na dziennik dokumenty potwierdzające spłatę długu, w tym oświadczenie wierzyciela o tym, że dług przestał istnieć. Komornika nie było fizycznie w kancelarii, ale to nie ma żadnego znaczenia, bo dokumenty zostały mu prawidłowo doręczone i został skutecznie poinformowany o braku zadłużenia.
Od tej chwili komornik był zobowiązany do umorzenia
To jest chore. Wydajesz często znaczną część oszczędności na samochód, którego szukasz miesiącami, a czasem latami (zwłaszcza jeśli interesuje cię bardziej niszowy model), bo na rynku większość ofert to złom nienadający się do niczego. Sprawdzasz ogłoszenia, jeździsz na oględziny, jazdy próbne, kupujesz raporty, ogarniasz dokumenty i ubezpieczenia, żeby po czasie dowiedzieć się, że twój własny samochód jest zadłużony
Czemu? Już wam tłumacze..
Kupiłem auto dla różowej. Przed zakupem sprawdziłem historię pojazdu na portalu Gov:
OC - OK
Przegląd - OK
i co z tego że wiesz
Komentarz usunięty przez moderatora
Kupił w komisie auto na którym był zastaw sądowy ale sprzedający w porozumieniu z komisem zataili ten fakt. Nie było żadnych wpisów itp.
Po miesiącu jak trzeba było przejść na normalne tablice dostaliśmy dopiero informacje. Musieliśmy oddać tablice bez możliwości rejestracji.
Auto stało z 3 lata w stodole. Myszy je zjadły trochę. W tym czasie sądzony był sprzedający jak i komisant.
@tomasz-wisniewski1989: dobrze że poszło formalnie przez komis, bo wielu handlarzy podrzuca umowy podpisane przez właściciela i później umywają ręce. A jeszcze bardziej podziwiam (dziwię się) osobom, które kupują jakieś sprowadzane klepance i kupują od handlarzy na umowę "na Niemca", gdzie w przypadku jakichkolwiek problemów mają pozamiatane.