Hej,
mój poprzedni wpis spadł niestety, więc postaram się napisać raz jeszcze - tym razem bez przekleństw.
W dniu 23.11.2025, w godzinach okołopołudniowych, podczas spaceru oznakowanym szlakiem turystycznym na terenie leśnym w okolicy Żywca, natknąłem się na liczne ślady krwi(!) oraz wyraźne ślady ciągnięcia po podłożu leśnym, biegnące bezpośrednio szlakiem turystycznym.
Podążając dalej tym samym szlakiem, po przejściu kilkuset metrów zauważyłem grupę myśliwych oraz pojazd terenowy poruszający się po terenie leśnym. Pojazd ten ciągnął na linie wypatroszoną tuszę łani, przywiązaną za głowę, która była transportowana bezpośrednio po ziemi, przez błoto i kamienie. Transport ten pozostawiał na szlaku wyraźne ślady ciągnięcia tuszy.
W bezpośredniej okolicy (około 200m dalej) znajdowało się około dziesięciu pojazdów terenowych, zaparkowanych na obszarze oznaczonym znakami zakazu wjazdu pojazdów. Teren ten jest jednocześnie ogólnodostępny i uczęszczany przez turystów (szczególnie właśnie w niedzielne popołudnia, gdyż szlak jest w miarę łatwy - co przyciąga rodziny z dziećmi).
W miejscu zdarzenia oraz na dojazdach do niego nie zauważyłem żadnych tablic ani oznaczeń informujących o prowadzonym polowaniu ani ostrzeżeń dla osób postronnych. W trakcie mojego pobytu w tym rejonie nie słyszałem oddawanych strzałów.
Cała sytuacja budziła moje poważne wątpliwości co do zgodności opisanych działań z obowiązującymi zasadami dotyczącymi poruszania się pojazdów po terenie leśnym, zasadami bezpieczeństwa osób trzecich, a także z dobrymi praktykami oraz zasadami etyki łowieckiej w zakresie obchodzenia się z pozyskaną zwierzyną.
Kroki które podjąłem od razu po całej sytuacji:
1. poinformowałem policję o zdarzeniu - policjant stwierdził, że skoro nie strzelali obok mnie to wszystko jest spoko. urwałem rozmowę, bo to było bez sensu.
2. napisałem maila do nadleśnictwa: nie są odpowiedzialni za ten teren, więc nic nie mogą zrobić. jeśli chodzi o etykę: również nie mogą nic zrobić, aczkolwiek zaznaczają, że na każdym kroku przypominają o zasadach.
3. mail do PZŁ - do różnych członów - bez żadnej odpowiedzi (pomimo przypominajek) od 24.11.2025.
4. kontakt z zakazpolowania.pl - tutaj niestety nie pomogli mi znaleźć żadnego przepisu, który traktuje o transporcie tuszy (aczkolwiek istnieje kodeks łowiecki, do którego powinni się odwoływać)
Co chciałbym osiągnąć? Chciałbym aby nikt, szczególnie młodsze i bardziej wrażliwe na świat osoby nigdy w życiu nie musiały być świadkiem takiej sytuacji. Chciałbym również, aby polowania odbywały się w bardziej widocznej formule (więcej oznakowań) oraz w mniej uczęszczanym miejscu, nie bezpośrednio na szlaku. Wystarczy przecież wejść 100-150m wgłąb lasu, gdzie większość ludzi nigdy w życiu nie będzie zaglądała. Rozumiem idee polowań - wszystko spoko, no ale w ciągnąć wypatroszoną sarnę za łeb w niedzielę po szlaku turystycznym? Bez jaj.
#patologiazewsi #patologiazmiasta #zywiec #myslistwo






Komentarze (92)
najlepsze
@goral1956 a trzeba było tylko zgłosić, że widzisz na szlaku krew i ślady ciągniętych zwłok. W pół godziny miałbyś tam kilka radiowozów :)
Skoro nie słyszałeś strzałów to wniosek jest jeden to nie było polowanie a kłusowanie. Łania została złapana zapewne na wnyki.
Skoro to jest szlak turystyczny to nikt o zdrowych zmysłach nie zrobiłby tam polowania bo to niebezpieczne.
Zgłoś jeszcze raz na policję, kłusowanie tych ludzi w tym rejonie.
źródło: image
PobierzPrzecież szlaki turystyczne są wyznaczane na ISTNIEJĄCYCH I UŻYWANYCH drogach w lasach, polach i łąkach. Czasem są to tereny prywatne a czasem LP lub PN. Więc szlak turystyczny jest tu tylko gościem i został namalowany tylko dlatego że zarządzający terenem/właściciel się zgodził.
PS. Sam wyznaczałem szlak dla PTTK na ich proźbę.
1. Polowanie na terenie ogólnodostępnym / na szlaku turystycznym.
Legalne, jeżeli:
-odbywa się w obwodzie łowieckim (art. 26 ustawy Prawo łowieckie),
Nie
Polowania indywidualne robi się zazwyczaj o zmierzchu i o brzasku i często z ambony na skraju pola i lasy lub łąki i lasy.
@1Ham: są ludzie którzy np. mają większą wrazliwosc i są przeciwni zabijaniu zwierząt, są male dzieci, jest masa przypadków w których ktoś niekoniecznie chce być zmuszany do takiego widoku
Jeśli ktoś je mięso to powinien wielokrotnie widzieć takie widoki. A także w szkole podstawowej/średniej powinna być obowiązkowa wycieczka do małej ubojni gdzie nie będzie pokazywane zabijanie ale jedynie co dalej robi się po zabiciu. Czyli patroszenie dzielenie itp. chyba