Czy Kraków skończy jak Wenezuela? Dług to już prawie 8 miliardów!
KRAKÓW jest perłą polskiej turystyki. Bywa nazywany naszą Doliną Krzemową. Był mekką zagranicznych inwestycji. Powinien pływać w pieniądzach, a zamiast tego tonie w długach. POŻYCZA NA WYPŁATY. Za dwa lata przekroczy poziom 10 miliardów zadłużenia. JAK TO MOŻLIWE?

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 157
- Odpowiedz





Komentarze (157)
najlepsze
no fajnie, ale ta turystyka to +/- 2km od rynku. Z tego nie wyżyje milion obywateli.
Zarżnęli przemysł ciężki (hutę), która solidnie zasilała kasę miasta. A wydatki na pierdoły wystrzeliły w kosmos. Ławki po 100 tys, kanały telewizyjne, które ogląda 15 osób, bzdurne wydatki na metro, które wiadomo, że nigdy nie powstanie, ale można plany procedować w nieskończoność.
W
Populacja Krakowa rośnie w tempie około 3 tys ludzi rocznie, a srednia wieku populacji jest nizsza niz srednia krajowa.
Co do betonozy - pełna zgoda, Majchrowski wycisnął ile się da i deweloperzy budowali i ciagle buduja bez ładu i składu.
#obozpolska
@PopeLeon: Na korporacjach, które transferują pieniądze do centrali, biznesu się nie zrobi. Korpo-szczury też pieniędzy nie zostawią, chyba że dla banku. Dla normalnych ludzi którzy by chcieli tu żyć, pracować, robić biznes jest jakoś tak, tłoczno, drogo, śmierdząco. Nie ma takiej fajnej atmosfery.
SCT ktorej ludzie w miescie nie chcą a jest forsowana.
Teraz temat metra które już tyle przepaliło kasy, a pewnie to dopiero początek.
@leniuchowanie: Mówisz komunikacja droga?
Poznań pozdrawia
źródło: image
PobierzKraków zawsze miał w sobie melancholię – nie smutek, ale zadumę.
To miasto poetów, studentów, ludzi, którzy spacerują zamiast się spieszyć.
Ta melancholia miesza się z historią, mgłą unoszącą się nad Wisłą, cieniem Wawelu, pustymi ulicami o świcie.
„Spleen” w rozumieniu dekadentów pasuje tu idealnie — to uczucie ciężaru, które nie jest bolesne, ale
@srgs: I kolejne ŚDM. Pamiętam ile to było gadania, jak to się zwróci, bo zareklamuje miasto i turyści z całego świata będą przyjeżdżać i wydawać pieniądze.
Przeciętny mieszkaniec do tej szopki dołożył i nic z tego nie ma.
@srgs: to był pomysł rządu, Kraków nie chciał robić igrzysk do momentu uzyskania gwarancji zwrotu środków wydanych na ten cel.
Pamiętasz jak był cyrk bo Kraków nie wysłał papierów potwierdzających organizację? Nie było ustawy, nie było papierów
1) Miasto bardzo drogie do życia, bo
a) turystyka
b) korpo powodujące kominy płacowe, które podnoszą średnią zarobków i płynie narracja, że w mieście dobrze się zarabia.
do tego wyjątkowa słaba komunikacja z resztą
układy największe w skali kraju, tam nikt obcy kariery nie zrobi