Roczny Antek niemal udusił się na przystanku w Wałbrzychu
Rodzice Antosia przeżyli chwilę grozy czekając na autobus, który nie przyjechał. Niemal stracili syna, bo rozładował się respirator. Zadzwonili o pomoc na straż miejską, która... nie chciała pomóc. Chłopca uratowali ratownicy wałbrzyskiego Pogotowia Ratunkowego.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 110
- Odpowiedz





Komentarze (110)
najlepsze
- dzwonić najpierw do dyspozytora mzuk zamiast od razu na 112 to też widać ogarnięci starzy, dobrze, że najpierw do tv dami nie dzwonili
- bolt/uber do dyspozycji
- od biedy taksówki na dworcu
Tylko, że teraz @Car_Roman i Tv Dami będą się brandzlować do tematu rodziców debili, którzy wychodzą z założenia, że wszyscy są winni tylko nie oni.
Na całe szczęście nie wszyscy dają się nabierać
@Car_Roman: SM to nie taksówka i samochody najczęściej są na interwencjach.