Czy Polska to kraj bogacących się biedaków?

Polacy zarabiają coraz więcej i dalej są jednymi z najbiedniejszych w UE. Zamiast oszczędzać i inwestować, topimy wszystko w bieżącej konsumpcji. Majątek przeciętnego Polaka? Drugi najniższy w Europie tuż przed Rumunią.
- #
- 252
- Odpowiedz





Komentarze (252)
najlepsze
Pomyśl o młodych ludziach z lat 90. Brakowało wtedy wszystkiego. Czuliśmy zapach i smak "luksusu", bo mieliśmy różne czasopisma ale nawet w normalnych domach gdzie oboje rodziców pracowało rzeczy takie jak konsola do gier były marzeniem.
Ja też przez pierwsze lata pracy nie inwestowałem. Rozwalałem wszystkie pieniądze na to czego w dzieciństwie (podkreślam - nie ubogim, zwykłym) rodzice nie mogli nam kupić. Dopiero jak wypstrykałem się z pomysłów na
Np. śpieszyłem się z ociepleniem małej chałupki - wyszło ok 16k. Sezon czekania na ekipę i płaciłbym już 23k - na szczęście wycenę zrobiliśmy od razu i wykonawca uszanował ustalenia. Te 7k róznicy to ile musiałbym oszczędzać - trzy
@costamtenteges: ...
odczepcie sie od tej sredniej - odejmij kilka (np.: trzy aglomeracje - Wawa, KrK, GD) i jest zonk
kwantyle lub sigma (rozklad normalny) da lepsze wyniki, ale zeby to zrobic trza miec dane statystyczne, a nie GUS laskawie dane dane z UoP-ow i tak nie wszystkich....
@Dupa01: a to nadal masz prawie 20% inflacji?
@cyprianos: że co?
A podejście komiwojażera to już wogole jest w obecnej ekonomii debilizmem do kwadratu.
Chcesz robić kapitał to idź na ezoteryczne szkolenia dla debili i tam szukaj jeszcze większych debili z hajsem.
Przykro mi, że pieniądze nie załatały Ci bólu tyłka ;)
Po prostu matematyka wygląda tak, że masz małe szanse i logicznym jest nic nie robienie, zwłaszcza dla kogoś kto urodził się jako robak. Zrozum, że większość ludzi to łamie tak samo jak większość ludzi łamie wojna i głód.
I nie, nie każdy moze sprzedawać na
Nawet dla najbiedniejszych podatek Belki zjada rentowność obligacji/lokat - w takim przypadku bierząca komsumpcja jest najlepsza.
Jeśli przewalisz wszystko to nie ma czego Ci zabrać kolejnymi opłatami i podatkami - proste.