Dr Przemysław Zakowicz, psychiatra dziecięcy: „Nie ma kryzysu psychiatrii dziecięcej. Jest kryzys rodzicielski

" Rodzic nie jest pedagogiem i nigdy nie powinien nim być. Rodzic jest rodzicem mówi dr n. med. Przemysław Zakowicz, psychiatra dziecięcy. Przekonuje, że problemy dzieci w Polsce wynikają nie z chorób psychicznych, ale z zaburzonych relacji w rodzinach i błędnych wzorców wychowawczych"
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 238
- Odpowiedz






Komentarze (238)
najlepsze
.! Nie ma idealnych metod, bo jesteśmy różni. Na jednych zadziała jedna rzecz, a na drugich jej przeciwieństwo. Ważne, że skrsjności jakie prezentujesz zawsze są złe. I chyba do tej pory czujesz jak
Tablet od 6 msc życia by dziecko się o------o i dało dojechać w jakieś miejsce albo posiedzieć w restauracji.
Na spacerze w wózku taki roczny półmózg zamiast popatrzeć na świat dookoła to wpatrzony w telefon/tablet.
1. Ale myślisz, że kiedyś rodzice nam więcej czasu poświęcali?
2. Nie każdy ma cierpliwość/czas non stop siedzieć z dzieckiem. Pytanie, czy te ze swoim siedzisz 8h (8h jego matka, 8h śpi)?
3. Z jednej strony wymaga się, żeby każdy był idealnym rodzicem, z drugiej narzeka na dzietność. Nic dziwnego, że coraz mniej ludzi ma chęć spełniać wyśrubowane wymagania.
@tellet: No dokladnie, typowy patorodzic - jak broi to wina szkoly, jak choruje to wina przychodni, raz nawet slyszalem o przypadku ze to ze dziecko ma autyzm zwalili na poloznego co odbieral porod
Niestety w każdym zawodzie znajdziesz specjalistów w swojej dziedzinie i osoby z drugiego końca bieguna "fachowości". Znam podobne absurdalne historie opinii psychiatrów, znam też kilka nazwisk wartych polecenia.
Problemem psychiatrii dziecięcej jest to, że tych wartościowych osób jest mało, pewnie mniej (choć to statystyka znikąd), a ci, do których warto się udać albo mają odległe terminy, albo kwoty niedostępne dla przeciętnego Kowalskiego. Jednak daleko
@CommanderStrax: Generalizuję, gdyż faktów nie da się ignorować. Aby obecnie zarabiać pieniądze - trzeba być potrzebnym. Potrzeba bierze się z potrzebujących. Nie opłaca się powiedzieć: " Ludzie kochani, odpi*rdolta się. Jedenastolatek będzie popi*rdalał po drzewach - i nic w tym dziwnego". Opłaca się natomiast stwierdzić: " Łojojoj - ADHD.Damy pigułeczki." Nie chce jeść? - To pigułeczki na brak apetytu. Je za dużo? - to
Najgorsze co można zrobić to olać dziecko, nic
@Magiczna_Yulka:
To jest bzdurne podejście, bo ewolucja tak kreuje rozwój gatunku, że nadaje się 90-99% osobników.
To po prostu standardy zmieniają się tak, że każdy oczekuje od rodziców, że będzie się zajmował dzieckiem 24 nadobę, ale jednoczesnie najlepiej nie wiećej jak 20 min dziennie, bo helikpterowanie jest też szkodliwe XD
Każdy kto ma dziecko wie, że w zasadzie wg osób bez dzieci, wszystko
Moim zdaniem to jest jedna głównych przyczyn niskiej dzietności. Tak mocno wyśrubowaliśmy oczekiwania wobec rodziców, że rodzicielstwo rośnie do rangi wręcz nadludzkiego wysiłku.
Pierwszy raz w tym roku miałem wrzeszczące dziecko w samolocie.
Tylko dziecka winy tu nie było.
Jeden rodzic tatuś debil - wpatrzony w okno albo telefon, drugi rodzic mama debil zaczytana w książce J.K.Rowling, a jedyna konwersacja z dzieckiem to "Tablet się rozładował" i zwracanie uwagi, że ma zapiąć pasy i nie płakać.
Zero konwersacji.
Znam taką toksyczną sytuację z bliska. Dwójka dzieci. Pierwsze było wychowywane na internecie, YT, TikToku w wieku 3-4 lat. Po 2 latach widzę jak bardzo te dziecko zaczęło miewać problemy, nie potrafi panować nad emocjami, jest przebodźcowane, używa języka dorosłych którego nie rozumie, śpiewa piosenki z BrainRot filmików ( ͡