Pamiętacie jeszcze aferę z lutego? Dla chętnych - zapraszam.
Szybkie podsumowanie (luty 2025 - wrzesień 2025):
- Inwestor ma działkę rolną, która jak się okazało jest mokradłem położonym na Głównym Zbiorniku Wód Podziemnych i wymyślił sobie, że postawi tam 320 budynków dwulokalowych wyposażonych w szamba ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- Miasto planuje zmienić uchwałę o przystąpieniu do MPZP, aby Inwestor mógł wystąpić o WZ
- Wkraczają do gry lokalni działacze i dwoje Radnych, którzy mają co do tego pomysłu duże wątpliwości
- Na Komisji ds. planowania przestrzennego argumenty lokalnych działaczy były wyśmiewane, a ich kompetencje podważane
- Wkraczacie do akcji WY - wykop i rozpętuje się piekło. Media zaczynają interesować się sprawą, władza udaje, że wcale nie chcieli brać tego tematu na tapet na najbliższej sesji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- zyskujemy nieco czasu, temat jest wałkowany w lokalnych mediach przez jakiś czas i przy okazji Prezydent wprowadza odbiorców w błąd, kłamiąc m.in., że woda gruntowa jest niżej niż w rzeczywistości
- powstaje na ten temat reportaż, gdzie głos zabierają obie strony. Zasugerowano, że władzy za bardzo zależy na tym, aby ten teren został zabudowany. Reportaż znika po kilkunastu godzinach od emisji, a reportażystka dostaje pozew ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- Prezydent dostaje po łapach od Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, stwierdza więc, że zleci niezależną ekspertyzę hydrogeologiczną
Mamy przełom września i października
Powstaje projekt planu ogólnego, nie zgadniecie? Bagno w Barcikowicach dalej planuje się jako zabudowane, mimo że RDOŚ nie wydał decyzji środowiskowej, Miasto nie wydało WZ, a MPZP nie powstał. Zadaliśmy sobie pytanie na jakiej podstawie?

Miasto odebrało i na wniosek o informację publiczną przekazało zleconą ekspertyzę. To też jest ciekawy wątek ( ͡° ͜ʖ ͡°) Miasto zleciło i zapłaciło za ekspertyzę terenu prywatnego, który miał być zabudowany przez prywatnego Inwestora. Ja musiałam sama zapłacić za badania gruntu na swojej działce. Zna ktoś nazwę na tego typu działanie? Ekspertyza kosztowała 61 tys. zł, a jej treść była miażdżąca dla inwestycji, choć starano się nie pisać tego wprost. Po kilku dniach projekt planu ogólnego uległ zmianie..

A obecnie projekt wygląda tak:

Działki, które na drugim screenie zaznaczone są jako te do zabudowy (120SJ) mają wydane WZ, a niektóre z nich nawet pozwolenia na budowę, choć ja osobiście miałam duże wątpliwości co do zasadności wydania WZ na tym terenie (znaczna odległość od istniejącej zabudowy, brak powiązania urbanistycznego). Co jeszcze ciekawsze, ENEA specjalnie dla tych działek kilka lat temu postawiła transformator (mam nadzieję, że taka jest fachowa nazwa), wyposażyła działki w skrzynki prądowe, a wodociągi zielonogórskie doprowadziły wodę. Czy to oznacza, że Miasto Zielona Góra naraziło spółkę miejską i spółkę skarbu państwa na bezpodstawnie poniesione koszty? Według obecnego projektu planu ogólnego, prąd i woda doprowadzone są do mokradła, gdzie można uprawiać jedynie buraki ¯\(ツ)/¯
Deweloperuch przegrał i dołożyliście do tego cegiełkę - DZIĘKUJĘ (。◕‿‿◕。)







Komentarze (51)
najlepsze
Może i jest brzydko, biednie i obskurnie.
Ale to jest spoko bo podobnie jest też u mnie.
Dałem z siebie 5% na kibelku. Może powinienem zostać naczelnym raperem wykopu?
cwaniaczek będzie chciał gdzie indziej wykręcić chorą akcje a potem wydymać ludzi na cenie za metr
co ci do tego, że ktoś chce się wybudować po środku niczego?
Jaki przepis nie pozwala budować na mokradłach? Przy większej deweloperce odwodnienie wykopu, a następnie dociążenie konstrukcji to standardowa procedura. Buduje się pomimo warunków hydrogeologicznych, a nie szuka idealnej sytuacji. Budynki zawsze wpływają na warunki gruntowo-wodne i przepływ wód powierzchniowych czy płytkich podziemnych. W taki sposób możemy nic nie budować żeby tylko
źródło: Zrzut ekranu 2025-10-31 005341
PobierzI czemu są one więcej warte niż parę milionów, które wyciągnie z tej ziemi pan pciembiorca deweloper robiący kurniki inwestycyjne.