@AlbertoBarbosa: Tam było wiele spraw dookoła. Wiem od prawnika, który zaczynał karierę od pracy przy tej sprawie, że był od państwa zakaz krytyki Daewoo w polskich mediach. Syndyk masy upadłościowej chyba nadal ma siedzibę w Lublinie. Ogólnie kryzys z 1997r w Azji dotknął nie tylko ich, ale koreański rząd mógł uratować tylko jeden wielki czebol i wybrali starsze i trochę lepiej zarządzane Hyundai. Niektóre wydzielone części dawnego Daewoo zresztą istnieją
Taka anegdotka z relacji pomiędzy pracownikami a szefostwem z Korei. Zbliżały się święta Bożego Narodzenia. Wiadomo, 25 i 26 wolne, a Koreańczycy w szoku - ale dlaczego wolne? Więc były tłumaczenia, to taka tradycja i padł argument, że dla pracowników to moment na spędzanie czasu z rodziną. A Koreańczycy odpowiadają: Tutaj (w Daewoo-FSO) jest ich rodzina.
@kotkameleon: Jakby związkowcy dowiedzieli się wcześniej jak wygląda koreański etos pracy to chyba wybraliby jednak zwolnienia i przejęcie fabryki przez VW ( ͡°͜ʖ͡°)
DajEwoo, inwestor wybrany tylko dlatego, że najwięcej obiecał związkowym nierobom w ich manufakturze, co się skończyło zaoraniem zakładu. Tak, kryzys w Azji też był powodem, ale zauważcie, że nikt inny poważny tego nie brał później (jakieś tam Daewoo z logo Chevrolet montowane przez jakiś czas itd.). A teraz zakład zaorany i osiedla budowane, a w takim Poznaniu sobie VW egzystuje nadal, choć prawda jest tez taka, że ten teran był zwyczajnie za
@FrasierCrane no jasne FSO w ogóle nie rozwijało swojej marki, po kooperacji z fiatem przyjmując nazwę "Polski Fiat". Na eksporcie łatwiej było sprzedać takie auta bo FIAT to wuadomo- rozpoznawalny gigant, no ale długofalowo to był strzał w kolano. Sprawa na pewno niedoceniana a bardzo ważna. FSO stosowano dopiero od Poloneza, i od wygaśnięcia licencji na 125p. więc o budowaniu marki w coraz gorszych jakościowo wozach nie mogło być mowy
@FrasierCrane: To był pikuś, tak jak i działania zarządu firmy. Wszystkiemu winni byli związkowcy :D Że też takim jak Ty nie nudzi się ta prosta wizja świata, gdzie wszystko by grało i hulało gdyby nie ci straszni związkowcy! :D
Nie wiem czy to niepopularna opinia, ale jak na tamte czasy Daewoo robiło naprawdę porządne samochody. Szkoda, że nie pykło bo mielibyśmy teraz pewnie jakieś sportowe prototypy jak N Vision 74.
@RomeoRozenkranc: w stosunku do produkcji rodzimej FSO może i tak. Ale porównując choćby z francuzami to była to raczej bieda. Maks poziom Renault Thalii robionej na rynki wschodzące w Turcji.
Nexia to Kadett E dużo aut miało gamę silnikową rodem kupioną od GM-a (stare jednostki).
Wrażenia to na kliencie Europejskim nie robiło żadnego.
@robroypl: Tylko to było lata temu. Dzisiaj koreańska motoryzacja jest na dużo wyższym poziomie, Kia, Hyundai i Samsung (w kooperacji z Renault) robią przecież niezłe furki.
@coleslaw7 daj spokój..FSO nie miało podejścia do Skody. My się jaramy jakimis prototypami Wars czy Ogar, a oni takich prototypów rozwojowych mieli pewnie dziesiątki. No i potrafili sami zbudować porządny samochód pod koniec lat 80 - Skodę Favorit. Zatem to nie tak że Volkswagen byle kogo chciał przejąć. Przejął tych z których będzie miał później potężne zyski.
@galicjanin no jasne nie mówię o przyczynach ale o stanie faktycznym. Niemcy przejęli fabrykę z olbrzymimi tradycjami, (nawet przed wojną wiele modeli i wiele tysięcy wyprodukowanych sztuk pojazdów), gdzie potrafiono zaprojektować i wyprodukować porządny produkt. FSO nie miało szans być dzisiejszą skodą, w Warszawie VW co najwyżej klepałoby jakieś 2 - 3 modele swoich aut a marka FSO nie miałaby racji bytu.
Co do FSO: oczywiście, że wybrano Daewoo, bo jako jedyne nie domagało się restruktyryzacji zakładu o biecało pozostawić związki zawodowe. Kolejny przykład, że związki zawodowe w Polsce to rak najgorszego sortu.
@WasylBazyl: No właśnie. Tu bardziej tak naprawdę był problem z postępowaniem związków aniżeli ich bytem. Jak są związki sprawnie działające to nawet lepiej. To co się u nas dzieje to są właśnie efekty takiego obrzydzania związków zawodowych przez pryzmat tego jak działały lub działają te najbardziej znane. Te które przewaliły wszystko to np., bo nie potrafiły wypracować racjonalnego kompromisu pozwalającego długoterminowo na polepszenie warunków, a także te, które istnieją dla
Aż mi się przypomniała praca w korpo, które to korpo przejęło zakład od innego korpo, które wcześniej od innego korpo - w każdym razie działalność w jednym miejscu od 30 lat, ci sami ludzie przy tych samych biurkach mimo, że firmy zmieniły się trzy razy...
Taką lokalną telewizję im robiłem. Pięknie było. Ciekawe czy dziś jeszcze podobne realia gdzieś funkcjonują.
Komentarze (121)
najlepsze
Ogólnie kryzys z 1997r w Azji dotknął nie tylko ich, ale koreański rząd mógł uratować tylko jeden wielki czebol i wybrali starsze i trochę lepiej zarządzane Hyundai. Niektóre wydzielone części dawnego Daewoo zresztą istnieją
Zbliżały się święta Bożego Narodzenia. Wiadomo, 25 i 26 wolne, a Koreańczycy w szoku - ale dlaczego wolne?
Więc były tłumaczenia, to taka tradycja i padł argument, że dla pracowników to moment na spędzanie czasu z rodziną. A Koreańczycy odpowiadają: Tutaj (w Daewoo-FSO) jest ich rodzina.
FSO stosowano dopiero od Poloneza, i od wygaśnięcia licencji na 125p. więc o budowaniu marki w coraz gorszych jakościowo wozach nie mogło być mowy
@FrasierCrane:
To był pikuś, tak jak i działania zarządu firmy. Wszystkiemu winni byli związkowcy :D Że też takim jak Ty nie nudzi się ta prosta wizja świata, gdzie wszystko by grało i hulało gdyby nie ci straszni związkowcy! :D
źródło: 1280px-Hyundai_N_Vision_74_Concept_%2814%29
PobierzMaks poziom Renault Thalii robionej na rynki wschodzące w Turcji.
Nexia to Kadett E
dużo aut miało gamę silnikową rodem kupioną od GM-a (stare jednostki).
Wrażenia to na kliencie Europejskim nie robiło żadnego.
źródło: image
Pobierzhttps://automobilownia.pl/sekcja-gospodarcza-motoryzacyjny-dzyngis-chan/
Co do FSO: oczywiście, że wybrano Daewoo, bo jako jedyne nie domagało się restruktyryzacji zakładu o biecało pozostawić związki zawodowe.
Kolejny przykład, że związki zawodowe w Polsce to rak najgorszego sortu.
Taką lokalną telewizję im robiłem. Pięknie było. Ciekawe czy dziś jeszcze podobne realia gdzieś funkcjonują.
@Cozzie: Puszczałeś filmy dla dorosłych po 24.00?