Wobec bezradności państwa polskiego zdecydowałem się pokazać historię moich rodziców, którzy od 2 lat bezskutecznie walczą o odzyskanie nieruchomości, która jest zajęta bezprawnie przez „dzikich lokatorów”. Będzie to seria postów o różnych sprawach wokół tego tematu, bo cały spór z tymi ludźmi wykroczył już dawno poza kwestię eksmisji.
Początek:
Moi rodzice mają dom wolnostojący, który był wynajmowany pewnej rodzinie przez prawie 20 lat na podstawie umowy najmu zawartej na 12 miesięcy. Co roku zatem była nowa umowa obejmujący kolejny okres. Wszystko było na czysto ze strony rodziców, tzn. odprowadzany był podatek z tytułu zysku pochodzącego z wynajmu. Ostatnia umowa była zawarta na okres od 1 lutego 2023 roku do 31 stycznia 2024 roku.
Przez okres prawie 20 lat wynajmu moi rodzice nie ingerowali w żaden sposób w życie lokatorów, a regulowanie czynszu odbywało się w miarę regularnie. Ewentualne opóźnienia czy prośby o przesunięcie zapłaty czynszu były brane przez rodziców pod uwagę. Natomiast w sierpniu 2023 roku nasi „bohaterowie” zmienili front. Na ten moment to rodzina 2 + 2 małoletnich dzieci oraz przyjeżdzający regularnie w odwiedziny dorosły już syn (Żołnierz WP RP – to będzie istotne później).
Zaprzestano opłacania czynszu (1000 zł miesięcznie), a mój ojciec po kolejnym telefonie do lokatorki w sprawie opóźnienia usłyszał, że „skoro nie może poczekać jeszcze kilka dni, to nigdy więcej nie dostanie pieniędzy”. Dodała, że „będzie tu mieszkać 5 lat i nic mi zrobisz”. Nie wiedzieliśmy co robić i jak się zachować w tej sytuacji, bo pierwszy raz przyszło nam się zmierzyć z ludźmi, którzy doskonale wiedzą, jak korzystać z wadliwej ustawy o ochronie praw lokatorów oraz znających wadliwość działania instytucji państwa. Od początku to moi rodzice jako właściciele nieruchomości byli na przegranej pozycji, o czym lokatorka (to ona dowodzi swoją rodziną w tym sporze) doskonale zdaje sobie sprawę.
Polubowne próby porozumienia się nie przyniosły jakiekolwiek rezultatu. My nie chcieliśmy rozwiązywać problemu siłowo (z perspektywy czasu to był błąd), więc do sprawy wszedł radca prawny. Zgodnie z KC i podejściem i wiarą do prawa (niestety) zostały wysłane kolejne wezwania do zapłaty zaległego czynszu:
· 2 października 2023 roku
· 30 października 2023 roku
· 24 listopada 2023 roku
20 stycznia 2024 roku zostało wysłane ostatnie przesądowe wezwanie do zapłaty oraz do opróżnienia lokalu. Mimo faktu braku płacenia czynszu rodzice przetrzymali do końca trwania umowy najmu, tj. do 31 stycznia 2024 roku naiwnie licząc, że wtedy lokatorzy się wyprowadzą. W piśmie zostali wezwanie do oddania kluczy w dniu 1 lutego 2024 roku. Załączam screen tego dokumentu.
Ciąg dalszy nastąpi.








Komentarze (207)
najlepsze
@Boobees: chcesz przeczytać więcej - wykup 6-miesięczną prenumeratę za 5 pln płacąc blikiem.
Za niepłacenie właścicielowi mieszkania za jego zajmowanie i to bez żadnej umowy ...właścicielowi grozi proces gdyby wpadł na "skuteczny" sposób odzyskania swojej własności.
Polska ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
Zawsze może wymienić stolarkę drzwiową, ze względu na zły stan. Oczywiście montaż nowej trochę się opóźni. Różne są sposoby na takich pasożytów. 99 procent z nich potrafi się tylko odgrażać prawnikami i sądem, a tak naprawdę uciekają jak szczury zostawiając klucze w skrzynce na listy.
@mexxl: ok, i wynajmujesz kogoś do ochrony "obiektu", bo inaczej pasożyt (podczas swojej nieobecności (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) ) poodkręca krany i zaleje twoje mieszkanie/dom i zgadnij kto będzie winny ¯\(ツ)/¯ a do tego podczas gdy doprowadziłeś do sytuacji, że "obiekt" nie był zabezpieczony, pasożytowi skradziono np. komputer za
Babcia nie płaci od roku? Chooj poczekaj aż umrze ale rachunki za nią płać bo ci więzienie dojebiemy.
@fullmonty: ja podziękuję
Czy jak zamawiasz paczke kurierem tez boisz sie ze bedziesz podciagany pod "sprawstwo"
źródło: temp_file7714011300126578667
PobierzIdź do firmy która się tym zajmuje - zapłacisz trochę ale się opłaca. Wprowadzają karków, wymieniacie zamki, klucz dostają też obecni najemcy. Skoro to dom to nie będzie problemu z tym żeby lokatora dokwaterować. Pewnie nie minie parę dni i sami się wyprowadzą.
Dałeś im szansę, nie skorzystali.
A