Chiński smok gasi światło. W fabryce w Jiaxing nie pali się ani jedna lampa

W pełni zautomatyzowane zakłady produkcyjne, dotychczas kojarzone z Chinami i Japonią, wkraczają do USA i Europy. Rola człowieka w przemyśle zostanie ograniczona do nadzoru i konserwacji, co zwiastuje eliminację setek tysięcy miejsc pracy również w Polsce.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 112
- Odpowiedz







Komentarze (112)
najlepsze
No okej ale potrzeba pracy dla średnio i nisko wykwalifikowanego personelu. Ktoś kto podłączał kable, składał fotele czy jeździł sztaplarką nagle nie stanie się specjalistą
Trzeba pamiętać że świat się zmienia, ale wciąż ktoś rowy kopać musi a z drugiej strony znaczenie "słabo wykwalifikowany" też się
Gdzie są te chińskie procesory, które rzekomo sami produkują od ponad roku? Niech ktoś da linka.
Jedyne co się udało to produkcja paneli słonecznych bo mają w d... środowisko i jakiekolwiek normy. Nawet samochody są dotowane "na razie".
@slowmtb: No dokładnie. Chiński rząd płaci zagranicznym ludziom za pisanie, pokazywanie tego typu bzdur. Na yt jest taki kanał China fact chasers. Pokazują właśnie jak takie bzdury są rozpowrzechniane i demaskują kłamstwa z Chin. Ostatnio pokazywali jak masa kont na twiterze zachwalało chiński port automatyczny, który okazało się, ze tak naprawdę jest w USA.
Ciężko to zrozumieć ale dla nich kłamstwo to nie jest zła rzecz. Uważają, że odmowa to jest niegrzeczna rzecz i lepiej skłamać. Jak będziesz w Chinach wymyśl jakąś nieistniejącą ulicę i spytaj o drogę. Większość chińczyków wskaże
- kraj uważany powszechnie za ciemnogród jest tak daleko do przodu, że był już ciemny zanim to stało się modne;
- kraj z dramatycznie niską dzietnością zaniżył ją zanim inni na to wpadli, bo po co ludzie w fabrykach bez ludzi;
co najmniej z tych dwóch powodów można wnioskować, że kraj taki może stać się w przyszłości IMPERIUM, bo będzie miał pierwszy to o czym inni dopiero marzą.