Ojciec skazany, bo bronił syna.

Przemysław Szynal został skazany za pobicie. Sąd uznał, że przekroczył granicę obrony koniecznej, gdy bronił syna przed atakiem pijanego wujka, byłego strażnika więziennego.

- #
- #
- #
- #
- #
- 83
- Odpowiedz

Przemysław Szynal został skazany za pobicie. Sąd uznał, że przekroczył granicę obrony koniecznej, gdy bronił syna przed atakiem pijanego wujka, byłego strażnika więziennego.

Komentarze (83)
najlepsze
@mimmo: To wciąż konsekwencja chowu sędziów komunistycznych. Stare pato-wygi tak formują nowych i cyrk zsędziowania się kręci.
Potem przyjdzie kolejny debil prawniczy i będzie pouczał, że sędziów komunistycznych już nie ma. Jest super, więc o co ci chodzi.
Bo pojawili się nowi sędziowie, zostali wychowani przez starych, potem obrośli w tytuły, porobili kariery, pouczają społeczeństwo. Świat poszedł do przodu. Pojawiły się prawa człowieka, trybunały międzynarodowe,
(Służba Więzienna jest formacją podległą Ministrowi Sprawiedliwości, tak jak i sądy)
Przynajmniej w tamtym wieku to zmieniali nazwy czy liderów co chwilę co by zmylić ludzi, ale od 2005 liderów nie zmieniają a nazwa, z P na K i gitara naród się nabiera dalej.
Polska w pigułce, jeszcze by się naczelnikowi oberwało, a po co afery kręcić, zwolnimy gościa i po sprawie.
To absurd że ktoś cię atakuje a ty musisz kalkulować co niby możesz mu zrobić a co nie. Rolą prokuratury czy sądu powinno być tylko stwierdzenie czy się broniłeś i jeżeli tak to koniec sprawy. Możliwość ochrony siebie i
@zelonardo nie chce kłamać w jakim stanie (ale chyba Ohio) jest prawo, ze twoj dom i podwórko to "twierdza" i jesli poczujesz sie zagrożony to masz prawo użyć wszelkich środków do samoobrony. Jakiś czas temu trochę zmienili to prawo, ze w pierwszej kolejności masz uciekać, jednak po kilku latach
Uważam, że konieczność obrony ustaje dopiero wraz z zagrożeniem. Dopóki istnieje, powinna pozwalać na stosowanie dowolnych środków.
Przykład:
Użycie pułapki wbijającej gwoździa w dupę złodzieja samochodów jest OK, bo przecież to złodziej bardziej ceni sobie moje auto od własnej d--y. Gdyby było inaczej, nie ryzykowałby swojego zdrowia lub życia dla mojego majątku.
Tu nie ma symetrii między obrońcą a napastnikiem.
@Arv_: po to, żeby nie dochodziło do nadużyć. Jako przeciwwagę do twojego przykładu można podać inny, gdy "pokrzywdzony" obroni się przy użyciu gwoździarki coś ze 48 razy przed napastnikiem, który go popchnął i mu naubliżał. Czy to wciąż będzie obrona konieczna?
Ale odsunięcie i stanięcie na drodze to nie obrona konieczna, w ogóle nie ta kategoria - bo obrona konieczna zakłada naruszenie prawa. Odsunięcie i stanięcie na drodze
@big_mateo: Nie no, co Ty, to też naruszenie, takiego klawisza też nie można dotknąć.