Kosztowny błąd Polski ws. atomu. "Zrobiliśmy skok na główkę"

Przyjęto, że polska elektrownia jądrowa będzie pracowała na 100 proc. Inwestor oczekuje, że państwo będzie dopłacać do każdej sprzedanej megawatogodziny. Spółka chce również otrzymywać wyrównanie za energię, której nie wyprodukowała i nie sprzedała, ale którą teoretycznie mogłaby wyprodukować
- #
- #
- #
- #
- #
- 118
- Odpowiedz





Komentarze (118)
najlepsze
@BlogoslawionyTwarozyc: tak se wynegocjowali to tak mają, polska może wynegocjować inne/lepsze warunki ale to trzeba się na tym znać a nie przyklepywać bo inni też tak mają
Mam też głębokie przekonanie, że do czasu aż się rozkręci atom to będziemy mieli sporo magazynów energii, więc nawet jeżeli w sieci będzie za mało popytu to będą one ładowały magazyny na najbliższy szczyt energetyczny.
Siecią da się zarządzać i bez
@encopenco: Wiem, wiem... Rosję to mocno boli... nie dość, że jesteśmy na dobrej drodze żeby mieć gospodarkę większą od "wielkiej Rassiji" to jeszcze budujemy elektrownie atomową i coraz bardziej się jniezależniamy od szantażu energetycznego Putina.
Kto o tym wie w Rosji temu humor się od razu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_Jądrowa_„Żarnowiec”
@CheSlaw: to raczej nie kretynizm, a celowe działanie. Wystarczy pomyśleć ile ktoś mógł na tym zarobić i ile może zainwestować aby osiągnąć taki cel.
Wszystkie kraje pokazują, że inwestują w energetykę, bo od