Japonia uznaje przymuszanie dzieci do praktyk religijnych za formę przemocy

Ministerstwo zdrowia Japonii opracowuje nowe wytyczne, zgodnie z którymi zmuszanie lub zastraszanie dzieci przez członków grup religijnych w celu udziału w aktywnościach obrzędowych, jak również ograniczanie ich możliwości rozwoju zawodowego z powodów religijnych, będzie klasyfikowane jako forma prz

- #
- #
- #
- #
- 178
- Odpowiedz





Komentarze (178)
najlepsze
No nie, nie jest tak, jak piszesz. Rodzice wybierają nam zabawki, kosmetyki, jedzenie, czy sposób spędzania czasu, bo te decyzje trzeba podjąć w wieku, w którym sami nie jesteśmy w stanie wybrać. Natomiast nie wybierają nam żony/męża (w Polsce, dzisiaj), zawodu, partii politycznej, ani na szczęście jeszcze płci. To są rzeczy, o których sami powinniśmy zdecydować, nie leżą one w gestii rodziców. Rodzice mogą edukować, przekonywać, ale nie oni
Każesz wyjawiać swojemu dziecku "sekrety" zwane dla niepoznaki grzechami. Nie każdy 8 czy 10latek jest na tyle dojrzały, żeby wiedzieć że nie musi mówić wszystkiego temu gościowi w pelerynie, że ma trochę pozmyslac, powiedzieć przeklinałem, brzydko mówiłem, byłem niemiły, nie słuchałem się rodziców. Być może będzie przeżywał ogromny stres i poczucie winy że musi się przyznać do bicia Niemca po kasku czy innych
@stary_emigrant: Żeby można mu było zaszczepić pedagogikę wstydu od małego, żeby dorastając funkcjonował już w modelu takim że ksiądz ma na niego haka i lepiej nie podskakiwać. Działało setki lat, szacunek księdza na prowincji brał się ze strachu.
@stary_emigrant: katolicyzm zabrania w wuj rzeczy chociażby "złe myśli" albo post w jakieś dni - do tego indeks ksiąg zakazanych jak Harry Potter
Generalnie nie ma szans nie mieć grzechów :-)