Zrobił zdjęcie Portu z odległości 2km. Przesłucha go policja.

Internauta wykonał zdjęcie plaży z mola w Brzeźnie. Na dalekim planie (dokładnie 2km) widać zarys Portu Gdańsk, na którym widnieją znaki zakazu fotografowania. Teraz o swoim wyczynie będzie musiał opowiedzieć policji, naruszył bowiem przepisy Ustawy o obronie Ojczyzny.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 392
- Odpowiedz







Komentarze (392)
najlepsze
a na kanale jutuba miasta fly over z drona, w necie kamery, politycy wstegi przecinaja xD
Co za smieszne prawo xD jak zwykle odrealnione i urzedy klapki na oczy ja p------e
Ty nie uczestniczyłeś czasem w pracach nad tą ustawą? No co to za myślenie w ogóle. Napiszmy chvjową ustawę, bo przecież i tak prokurator w razie czego nie postawi oskarżenia, a nawet jeśli, to od czego są sądy? No, a jeżeli już wszystkie bezpieczniki zawiodą, to wtedy zrobi się jeszcze raz tę samą robotę, tylko trochę lepiej, żeby lud nie płakał za mocno.
O tych ruskich
1. Lista obiektów objętym zakazem jest tajna
2. Na obiektach musi znajdować się tabliczka określająca zakaz
3. Jak zrobisz przypadkowemu obiektowi zdjęcie z odległości kilometrów to grozi ci odpowiedzialność karna, chociaż nie mogłeś dostrzec tabliczki ani zapoznać się z listą obiektów objętych zakazem
4. Oczywiście powyższe dotyczy też kamerek samochodowych, więc jak przypadkiem w tle kamerka nagra obiekt który jest objęty zakazem, również grozi ci odpowiedzialność karna
xD
źródło: ziemia-z-kosmosu-zdjecie-satelitarne-planety-ziemia-zdjecie-swiata-izolowana-mapa-fizyczna-europy-ue-niemcy-francja-wlochy-wielka-brytania-wielka-brytania-polska-elementy-tego-obrazu-dost-700-115609205
PobierzAz mi sie sytuacja przypomniala :D
Siedzimy kiedys w knajpie (na zewnatrz) kawalek dalej (nadal na terenie knajpy) plac zabaw (piaskownica, zjezdzalnia, drabinki itp). No to mlody se tam szaleje (jego tata go pilnuje)
No to wyciagam aparat i mysle se ze porobie jakies fajne fotki bo moj obiektyw mi na to pozwala. No i tak sie siedzze wcelowany na pelnym zoomie i czekam az bedzie jakas fajna
@Wydrwij_Wykpij: Klamiesz. Tego placu zabaz juz nie ma wiec niemoglbys pisac skoro nie istniejesz.
Przecież oni się nie dziwią, że policja zaczęła coś z tym robić - oni na to liczyli. Chcą zobaczyć po prostu do jakich absurdów może dojść biorąc pod uwagę te dziwne przepisy.
Nie powinien zostać wezwany w charakterze obwinionego, skoro uważają że to on? Czy jednak dzielnych milicjantów przerosłoby, gdyby jako obwiniony skorzystał ze swojego prawa i odmówił składania wyjaśnień?