Takich warsztatów już nie ma
Warsztat pana Zbigniewa to prawdziwa skarbnica rzemiosła - pełna starych, solidnych maszyn. Odkryliśmy to miejsce przypadkiem, ale od razu zachwyciła nas atmosfera pracy. Pan Zbigniew swoją przygodę z rzemiosłem zaczynał od wytwarzania sprzętu medycznego - precyzyjnych narzędzi chirurgicznych, które
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 7
- Odpowiedz





Komentarze (7)
najlepsze
Oczywiście, że są, ale fachowców ubywa. Spotkałem trzech takich, jeden zszedł na wątrobę od picia, drugi który zrobił tacie parę maszyn zszedł na nowotwór krtani od palenia. Z trzecim współpracujemy do dziś, obecnie robi mi żuraw słupowy.
Problem jest, że tacy ludzie nie mają komu przekazać swojej wiedzy, trzeci fachowiec pracował na hucie w utrzymaniu ruchu. Potrafi naprawić chyba wszystko, a po przejściu na emeryturę nadal do
@Cbtl94: Człowiek z pasją to widać.
W fabryce- tak. trzeba zaplanować cały cykl produkcyjny i to nie tylko pod względem technologicznym, ale i ekonomicznym.
Ale w większości zakładów jest jeden, lub kilku ludzi którym się mówi co ma być zrobione i oni to robią. To nawet nie jest prototyp, to jest raczej sztuka użytkowa, Każdy jednak ma swoje ograniczenia i dopiero dyskusja- niekoniecznie na trzeżwo i nie zawsze w pracy-- daje pojęcie o szczegółach. I