Bo to jest kartel. Z definicji to jest związek firm, które zajmują się tym samym i tylko udają, że istnieje między nimi jakakolwiek konkurencja. Albo nawet nie udają, nie jest to warunek konieczny.
W patodeweloperce (bo tak najlepiej to określić) są niebezpieczne trendy: - wspólne ustalanie cen i brak konkurencji - mocne powiązania z władzami zarówno lokalnymi jak i ogólnopolskimi - duże naciąganie przepisów i robienie bardzo brzydkich zagrywek (np. wady, które wychodzą po takim czasie, że deweloper umywa ręce) I nie ma co się czarować, tak to wygląda, kiedy cały ten biznes ma wsparcie wśród rządzących, którzy mają sami duży zysk w takich układach
ja zaufałem semeko, podpisałem umowę na wymarzone mieszkanie w morska park.. Wybudowali same mury i dali sobie spokój...Teraz spłacam kredyt pierwszy milion.. szanse na uzyskanie mieszkania bardzo małe. No ale podobno pierwszy milion trzeba pozwolić sobie ukraść.
@Bakx: Jak to co? Czar prysł i zaczęła się sypać narracja o chęci pomocy polskim rodzinom, więc trzeba było przejść z metody marchewki do metody kija. Od kilka dni wysyp artykułów jak to deweloperzy to zorganizowany kartel o zasięgu krajowym finansowany przez kapitał zagraniczny. Po prostu próbują metody strachu, chcą wyrobić u ludzi przekonanie, że są tak potężną hydrą o nieograniczonych zasobach finansowych, że czekanie na obniżki nie ma sensu.
Pora powiedzieć sobie szczerze. Prawa strona opowiada, ze deweloperzy to mafia wsi itp. Ale deweloperzy rosna w siłę od 2016 roku i dziwnym trafem od kilku miesięcy prasa przestała im sprzyjać. Tak się składa, że dziwnie to się wiąże z faktem, że partia z której nadania premier posiadał sporą część majątku z nieruchomości, prezes spółki paliwowej kupował mieszkania za pół ceny jednocześnie sponsorując klub piłkarski dewelopera a prezes powiedział że przegrał z
Akurat artykul nie wnosi nic odkrywczego takie zabiegi jak spółki celowe są stosowane nie tylko w branży deweloperskiej. Z resztą taki Robyg i Vantage czy nie wiem Yareal ma kilkadziesiąt spółek celowych każda zrobiona dla konkretnej inwestycji. Nie chcę usprawiedliwiać deweloperów ale to Państwo daje takie możliwości i nie reguluje tego w żaden sposób. Wystarczyłoby uwarunkować odpowiednimi regulacjami zasadność spółek celowych, najzwyczajniej w świecie powiązać ich Kapitał, zarzad oraz rodzaj wykonywanych prac
Komentarze (57)
najlepsze
Oto nowe młodzieżowe słowo roku.
- wspólne ustalanie cen i brak konkurencji
- mocne powiązania z władzami zarówno lokalnymi jak i ogólnopolskimi
- duże naciąganie przepisów i robienie bardzo brzydkich zagrywek (np. wady, które wychodzą po takim czasie, że deweloper umywa ręce)
I nie ma co się czarować, tak to wygląda, kiedy cały ten biznes ma wsparcie wśród rządzących, którzy mają sami duży zysk w takich układach
@Am61 dodajmy - prawa, które sami ustalają. Tak by te granicę były wystarczająco rozmyte i sliskie
No ale podobno pierwszy milion trzeba pozwolić sobie ukraść.
źródło: 42-81540998-h_2016
Pobierz