Odwołała darowiznę. Fiskus chciał 240 tys. zł. Sąd zabrał głos

Starsza kobieta, która dostała odszkodowanie od miasta, postanowiła podzielić się nim ze swoją opiekunką. Przekazała 1,2 mln, ale darowiznę odwołała, a opiekunka pieniądze zwróciła przelewem... Fiskus naliczył jednak 240 tys podatku...

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 161
- Odpowiedz






Komentarze (161)
najlepsze
@Sikor12: taka odpowiedzialność jest już chyba z 12 lat. Tylko się z tego w ogóle nie korzysta, bo cały proces jest specjalnie złożony i obwarowany dodatkowymi przesłankami. Że realne pociągniecie do odpowiedzialności jest praktycznie niemożliwe.
To upadłoby też przez złamanie zasad współżycia społecznego.
Fiskus zachował się jak perfidny złodziej, "co z tego, że darowizna zwrócona, masz zapłacić bo tak"
źródło: temp_file8689016796897369645
PobierzA podatek US i tak kazał zapłacić. Tak więc rząd sam nie kwapi się pomagać powodzianom, a jak ktoś inny to robi to i tak dopierdzielimy mu xD
@zetisdead: no i prawidłowo, podatek dochodowy jest jeszcze głupszą konstrukcją niż od darowizn.
Ciekaw jest jednak to, dlaczego miasto nakazało zwrot odszkodowania.
Czy było niesłusznie przyznane, czy się rozmyślili, albo odwołali od decyzji sądu.
Najpier babcia dała opiekunce - cyk podatek. Później opiekjnka dała darowiznę babci i cyk 2 podatek.( ͡° ͜ʖ ͡°)
@kot_gagarina: nie możesz, zablokowali zrzeczenie się obywatelstwa, jesteś własnością rządu chyba że prezydent wyda specjalną dyspensę, a nie wyda jej dla jednej osoby
@ewolucja_myszowatych: No wiem...¯\(ツ)/¯
Jedyne co mogę, to z zemsty nie naruchać więcej obywateli.
Ale zobaczcie jaką uczciwa ta opiekunka, że oddała tą kasę. Mogła tego nie robić, starszej pani i tak by to nie zaszkodziło - miasto by nie mogło jej większej krzywdy zrobić, procesy by trwały latami.
Szacun dla obdarowanej.
#skarbowkalogic