Mięso na granicy spożywalności? Brutalna prawda o Jedzeniu z BIEDRONKI!
Czy wędliny z Biedronki powinny być dopuszczane do spożycia przez ludzi? Poza niską ceną argumentów niewiele, bo skład przyprawia o ból głowy... parówki z 55% mięsa najgorszego rodzaju (oddzielonego mechanicznie, czyli resztki z rozbioru kurczaków), bardzo wysoka ilość soli i chemicznych dodatków...

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 360
- Odpowiedz





Komentarze (360)
najlepsze
@Jarek_P: co ciekawe zwykle jest właśnie odwrotnie. Te dyskontowe produkty mają zazwyczaj lepszy skład niż te od "remonomawanych", a przynajmniej uznawanych za renomowane. Porównaj sobie kiełbasę lidlową/biedronkową do kiełbasy z morlin, ale to już przypadek od którego można z papci wylecieć
Czego to ludzie nie wymyślą.
@Fist_Of_Truth: Szczerze mówiąc, to byłoby chyba zdrowsze.
@kiszony_Pomidor: tylko patrzeć jak doczepią się do biednego tlenku wodoru, którym wypchane jest wszystko: mięso, warzywa owoce i w ogóle trują nim nas na potęgę...
Jak żona była w ciąży to musiała wyelominować tam coś z diety (nie laktozę ale jakieś białko chyba, już nie pamiętam dokładnie) i wtedy nawet w mięsnym prosiłem o etykiety. Pomijając ile to zachodu zawsze (bo babie za ladą się nie chce tego robić), to okazało się, że te produkty w większości
@MinisterPrawdy: No właśnie nie ma. Jest jakaś dziwna fitnesowa moda na odtłuszczanie wszystkiego i d-----------e białkiem (szkoda że najczęściej sojowym). Tak jakby tłuszcz to była nie wiadomo jaka trucizna. https://zakupy.biedronka.pl/kraina-wedlin-kraina-wedlin-glodniaki-szyneczka-z-fileta-z-kurczaka-2x50g-0000006604.html - już chyba niżej z kaloriami nie można zejść, jak się komuś spina 100 kalorii na 100 gram szynki wieprzowej to nie mam pojęcia.
@ElefantKatona: zależy jak trafisz, to jednak niestabilny produkt naturalny z drugiego końca świata.