Wróble giną, bo nie mają czym karmić piskląt. Dlaczego są bez szans?

Zabetonowaliśmy ich kryjówki, spaliny nie pozwalają im oddychać. W Poznaniu w ciągu 40. lat populacja wróbli zmalała o 95 proc. O tym wszystkim rozmawiamy z dr. hab. Tadeuszem Mizerą, prof. UP, ornitologiem z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 183
- Odpowiedz







Komentarze (183)
najlepsze
na ROD w Warszawie też jest ich sporo, wydziobują ziarna, robaki i mają się dobrze - myślę, że to też kwestia różnorodności roślin, krzewów i środowiska zupełnie odmiennego nawet od tego z parku.
Nie mniej, pamiętam jak za dzieciaka, wszędzie, w całym mieście było bardzo dużo wróbli... Od tego czasu przybyło na pewno sporo bezpańskich kotów i dzikich kun których nikt nie odławia.
Do tego jedną na drabinie metalowej prowadzącej na dach. Budka dla kopciuszka, 4m nad ziemią, ale wróblę ją zajęły. Kolejną przy dachu, tez dla kopciuszka. Zajmują też budki dla bogatek. Generalnie im mniejszy ruch ludzi tym niżej może być zawieszona. Najchętniej zasiedlają te na opierzeniu. Teraz znoszą materiał (wyjątkowo ciepło jest) do budki,
Mimo ze je dokarmiam i zawsze mają wodę teraz ich jest może z 20...
Ale ja to wiążę to z pojawieniem się srok w okolicy. Bo w mojej okolicy jest sporo pokarmu (2km od rzeki gdzie są łąki i dużo zieleni) do tego sporo domów z ogrodami.
@odomdaphne5113: sroki są bardzo agresywne, zabijają wszystko co się da
A samochodów bez katalizatorów już praktycznie nie ma. Zabytki wyprodukowane w latach 80tych i wcześniej to obecnie na drogach wyjątkowa rzadkość, poza tym w latach 80tych gdy tych samochodów które wytwarzały szkodliwe spaliny było dużo, to jakoś wtedy wróblom one nie przeszkadzały.
@zalp: a to przez ostatnie tysiące lat nie było bezpańskich kotów czy co?
Dokładnie, zawsze mnie to śmieszy u tych przyrodniczych bambinistów. I to jeszxze wtedy koty nie dostawały whiskasów, tylko same musiały żarcie upolować. Jak te wróble w ogóle przetrwały tyle tysięcy lat to głowa mała!
Ale wplaćcie na nasza organizacje, a my już wszystkim powiemy co maja robić - kotom, wróblom, ludziom itd.
No raczej tak nie bardzo. Jakość spalin w miastach dramatycznie poprawiła się od lat 90., kiedy wróbli było pełno (wiem bo pamiętam).
Inne zmiany są już na minus - pojazdów jest znacznie więcej i mają większe silniki, jest większy udział diesla w nich, a więc więcej tlenków azotu, siarki, pyłów i związków aromatycznych.
"Spaliny lub gazy spalinowe powstają w wyniku spalania paliw, takich jak gaz ziemny, benzyna (benzyna), olej napędowy, olej opałowy, mieszanki biodiesla lub węgiel . W zależności od rodzaju silnika, są one odprowadzane do atmosfery przez rurę wydechową, komin spalinowy lub dyszę napędową."
w mpzp czasem masz napisane jaki ma być wyrzut spalin jeśli masz np kocioł gazowy
tępe wykopki rzuciły się do minusowania, bo nie
Kiedyś takich żywopłotów było pełno, teraz są powycinane i w zamian postawiono płotki, lub posadzono tuje.
Do tego koty i sroki robią swoje.