Policjantka podszyła się pod fikcyjną osobę i sfałszowała podpis. Żeby wysłać do

Donos miał zaszkodzić jej sąsiadce. Prokurator teraz proponuje, żeby dać policjantce szansę na poprawę. Twierdzi, że na

- #
- #
- 130
- Odpowiedz

Donos miał zaszkodzić jej sąsiadce. Prokurator teraz proponuje, żeby dać policjantce szansę na poprawę. Twierdzi, że na

Komentarze (130)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
@IvanBarazniew: dlaczego niby? Donos był prawdziwy i piętnował cwaniactwo, złodziejstwo i oszustwo.
A donosy to mają jakąkolwiek moc prawną? Nawet prawdziwe? Z czego wynika ich moc prawna?
@mazut_kluczowy:
Rozróżnij sytuację, gdy ktoś celowo podszywa się pod konkretną osobę, od podpisania się fikcyjnym nazwiskiem nieistniejącej osoby.
Właściwie, to mogła się po prostu podpisać "życzliwy obywatel", i sprawy by nie było, ale zamiast podpisała się jako "zmyślona osoba o popularnym nazwisku".
Odwrócę narrację, i napiszę to samo, co jest w artykule, ale w drugą stronę:
Babka razem z byłym mężem narobiła przekrętów gospodarczych na siedmiocyfrową kwotę, i przez lata migali się od spłaty długów. Mąż kobiety w międzyczasie przeprowadził w sądzie upadłość konsumencką i dziś dorabia się na nowo. Robi to na własny rachunek, bo mają rozdzielność majątkową. (to cytat