Arabowie nie wydadzą nam Sebastiana M.? "To jak wygrać szóstkę w totolotka"

Niedawno minęła rocznica tragicznego wypadku na A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Podejrzanym o jego spowodowanie jest Sebastian M. Mężczyzna uciekł do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i spokojnie sobie tam żyje.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 130
- Odpowiedz





Komentarze (130)
najlepsze
- nawet jak go ściągnął to gość dostanie pewnie od 6msc do max 2lat w więzieniu i koniec kary,
- jak by państwu zależało żeby go ściągnąć do polski, to by nacisnęli tak na odpowiednie osoby, że chłop by sam przyleciał pierwszym samolotem
Przecież wiadomo gdzie jest, jest wyznaczony oficjalny pełnomocnik - wysłać mu wezwanie do sądu, Jeśli się stawi to dobrze, a jeśli nie, to jego wybór - i tak przeprowadzić proces, wydać wyrok i przynajmniej to już mieć z głowy - nie przedawni się ani nic :)
Jego status jako skazanego, a nie tylko podejrzanego, też
Wszystko jawnie i otwarcie, oskarżony może się stawić, jak nie to przecież ma znanego z nazwiska prawnika za obrońcę, niech go reprezentuje. Jego wybór w jaki sposób chce występować przed sądem.
Analogicznym porównaniem byłoby gdyby np chciał zrezygnować z adwokata i samemu się bronić, do czego przecież każdy ma prawo, a ty
https://www.youtube.com/watch?v=9Cd0OdE3fsw
@Ghosteer: a co to nie moga kupic biletu do zea?
źródło: dd2591cbc77576e13a4d2bd4a48fa955
Pobierz