364 przeterminowane sztuki towaru w dwa dni. Klient Biedronki wezwał policję

Klient Biedronki wezwał policję po tym, jak w ciągu dwóch dni znalazł w dwóch sklepach sieci w Piotrkowie Trybunalskim 364 sztuki przeterminowanych produktów. "W tym przypadku ewidentnie błąd popełnił personel sklepu, nie wypełniając w pełni swoich obowiązków związanych z weryfikacją towarów".
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 276
- Odpowiedz





Komentarze (276)
najlepsze
Ale oczywiście moge się mylić.
Po mailu do producenta dowiedziałem się, że musiało to powstać poza fabryka bo oni mają zautomatyzowaną linie produkcyjną i jest to niemożliwe xD Czułem się, jakby sugerował że to ja z nudów siedziałem i drapałem etykietę... Zobaczymy co na to inspekcja handlowa, chociaż w naszym bantustanie to niespodziewam się cudów.
źródło: temp
Pobierz@Miesiaczny_Prosze: przecież to już było. Biedra i inne dyskonty zaczynały od tego, że towar się brało prosto z palety. Żadnych półek nie było, wyboru też nie, bo tylko jedna marka każdego typu towaru.
Na BHP i przede wszystkim na PSP.
Jak kiedyś zapali się jakiś sklep ludzie zginą przez palety na środku ...
Ale my działamy od wypadku do wypadku.
Nigdy wcześniej, zawsze po fakcie.
Akurat w przypadku mięsa data przydatności faktycznie jest istotna, ale suche produkty, albo nawet takie jogurty to spokojnie i 2 tygodnie po terminie są dobre.
porzadek w sklepie, czystosc, jakosc produktow "wlasnych marek", obsluga, parkingi, wszystko na korzysc lidla i nawet nie jest blisko. a ceny plus minus takie same.
@ChadGPT: To jest akurat prawda.
@tak-nie-wiem: mam tańsze rozwiązanie. Ruchomy pracownik obskakujący 10 sklepów w miesiącu - co drugi dzień kolejny sklep.
Chociaż to nadal 20 mln. kosztów + transport, więc więcej niż mandat z sanepidu, pih-u, itp.