Została oszukana moja ciocia. Co możemy zrobić, żeby odzyskać pieniądze?

Wiele razy czytałem na Wykopie historie osób, które prosiły o pomoc lub organizowały #wykopefekt, ponieważ zostały oszukane albo oszukana została bliska im osoba. Nigdy jednak nie przypuszczałem, że pewnego dnia podobna sytuacja spotka kogoś z mojej najbliższej rodziny.

W wielu „wykopowych akcjach” uczestniczyłem osobiście — wysyłałem maile, dzwoniłem do osób lub firm, których dotyczyła sprawa, czy zostawiałem negatywne opinie. Tym razem to ja potrzebuję Waszej pomocy i doświadczenia.

Poszkodowana

Osobą, która została oszukana, jest moja ciocia — 68-letnia kobieta mieszkająca na wsi. Od kilku lat, po załamaniu nerwowym, przyjmuje silne leki psychotropowe. Jej stan sprawia, że kontakt z nią jest utrudniony. Często mam wrażenie, jakby była zawieszona w czasoprzestrzeni.

Boli mnie to szczególnie, ponieważ to właśnie z nią jako dziecko pasałem krowy. To ona czytała mi baśnie Andersena. Jest dla mnie bardzo ważną osobą.

I właśnie dziś została wykorzystana.

Co się wydarzyło?

Dziś rano w Końskich ciocia, uczestniczyła w spotkaniu sprzedażowym. Zostały jej zaoferowane i sprzedane produkty o łącznej wartości około 13 500 zł:

  • odkurzacz,
  • materac,
  • ozonator,
  • oraz inne produkty.

Płatność została dokonana częściowo kartą debetową, a częściowo gotówką.

Z tego, co udało mi się ustalić, sprzedaż odbywała się podczas spotkania, na którym oferowano produkty w sposób, który budzi moje poważne wątpliwości. Podejrzewam, że podobny sposób działania może dotyczyć również innych osób, dlatego chciałbym sprawę dokładnie wyjaśnić. Typowa piramida?

Próba odstąpienia od umowy

Po tym, jak dowiedziałem się o całej sytuacji, zadzwoniłem do firmy w imieniu cioci, żeby poinformować o zamiarze odstąpienia od umowy.

Usłyszałem, że nie jest to możliwe, po czym rozmowa została przerwana.

Mam kopię umowy, na której znajdują się dane firmy. Dane osobowe cioci oraz inne wrażliwe informacje zostały przeze mnie zamazane.

Firma wskazana na umowie to:

SOLAR Sp. z o.o.ul. Strzeszyńska 35/3760-479 Poznańtel. 733 678 342godziny pracy: pon.–pt. 9:00–16:00

Z informacji dostępnych w KRS wynika, że spółka została założona stosunkowo niedawno. Zauważyłem również, że pod wskazanym adresem pojawiały się wcześniej inne podmioty. Nie chcę jednak wyciągać z tego pochopnych wniosków.

Sprzedawane produkty

Na umowie znajdują się również informacje dotyczące produktów marki WERWE. W internecie znalazłem na jej temat stosunkowo niewiele informacji. Na stronie internetowej znajdują się oferowane produkty oraz ich ceny. Firma zalozona takze w 2026roku

https://werwe.eu/#produkty

Co już zrobiliśmy?

Dzisiaj ciocia wraz z sąsiadką była na Policji, aby złożyć zawiadomienie. Karta bankomatowa zostala zablokowana przez Ciocie.

Ciocia bardzo źle znosi całą sytuację. Czuje się wykorzystana, zmanipulowana, a przede wszystkim jest jej wstyd. I właśnie tego najbardziej chciałbym jej oszczędzić — bo moim zdaniem to nie ona powinna się wstydzić.

Jutro zamierzam również skontaktować się z UOKiK i sprawdzić wszystkie możliwości odzyskania pieniędzy.

I tutaj moje pytania do Was

Czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji?

Co jeszcze możemy zrobić, żeby zwiększyć szanse na odzyskanie pieniędzy?

Czy w takiej sytuacji warto:

  • składać zawiadomienie do prokuratury?
  • skontaktować się z rzecznikiem konsumentów? zgłosić sprawę do UOKiK?
  • skorzystać z pomocy adwokata?
  • podjąć działania w banku w związku z płatnością kartą?
  • zrobić coś jeszcze, o czym nie mam pojęcia?

Jeżeli ktoś miał podobną sytuację z tego typu sprzedażą podczas pokazów i udało mu się odzyskać pieniądze, bardzo proszę o kontakt i podzielenie się doświadczeniem.

Nie chodzi mi tylko o odzyskanie pieniędzy. Chciałbym również sprawdzić, czy podobnych przypadków było więcej i czy można zrobić coś, aby inne starsze osoby nie znalazły się w takiej sytuacji.

Jeżeli ktoś zna osoby, które zajmują się takimi sprawami od strony prawnej lub konsumenckiej, będę wdzięczny za każdą wskazówkę.