Kolejny przykład tego, jak odklejeni są lekarze - niektórzy najwyraźniej zapomnieli, czym jest satyra.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy
poczuł się urażony rysunkiem i zamiast odpowiedzieć argumentami, domaga się reakcji redakcji.
Naprawdę doszliśmy do momentu, w którym rysunek satyryczny trzeba konsultować z grupą zawodową, zanim ktoś go opublikuje?
Lekarze są grupą publiczną, działającą w przestrzeni społecznej i politycznej - tak jak politycy, urzędnicy czy korporacje. A każda taka grupa musi liczyć się z krytyką i żartem.
Można się z rysunkiem nie zgadzać. Można go uznać za nietrafiony. Ale robienie afery i próba wywierania presji na media za sam fakt, że ktoś zażartował, wygląda po prostu absurdalnie.
