Amstaff w centrum Piły atakuje psa a potem jego właścicielkę.

Niedzwiedziowy

Dzisiaj w centrum Piły w parku na wyspie wolno biegający amstaff zaatakował psa.Włacicielka została pogryziona podczas próby ratowania psa.Slużby pod numerem  112 nie wysłały nikogo w ciągu 45minut ponieważ lokalizacja "Park na wyspie" nie jest dokładna i nikt nie będzie chodził i szukał.Kabaretu  ciąg dalszy po złapaniu psa i odwiezieniu go do schroniska okazuje się że pies już tam jest 3 raz i już ma na koncie pogryzienie dziecka.Pradopodbnie pies znowu wróci do właściciela w pile bardziej się martwią o gołębie czy jaskółki niż o patologię hołdującą agresywne psy.