Nowa ustawa PiS niby nie przywraca obowiązkowego poboru, ale w sumie to robi

Nowa ustawa nt. obrony PiS to przywrócenie obowiązkowego poboru bez oficjalnego przywracania obowiązkowego poboru.


Dla tych, którzy nie wiedzą: od 2010 r. zasadnicza służba wojskowa jest zawieszona. W roku 2015 przywrócono ćwiczenia rezerwistów, które nie obejmują jednak osób przeniesionych do rezerwy bez odbycia wcześniejszej służby wojskowej. Jest to zagwarantowane w Ustawie o powszechnym obowiązku obrony:


Art. 100. 1a. Obowiązek służby wojskowej w czasie pokoju osób przeniesionych do rezerwy niebędących żołnierzami rezerwy polega na odbywaniu ćwiczeń wojskowych.


Ale...

Art. 100. 2. Na ćwiczenia wojskowe można powołać:
1) żołnierzy rezerwy posiadających nadane przydziały kryzysowe;
2) żołnierzy rezerwy, na ich wniosek lub za ich zgodą, w drodze ochotniczego
zgłoszenia się na te ćwiczenia, jeżeli przemawiają za tym potrzeby Sił Zbrojnych;
3) osoby przeniesione do rezerwy niebędące żołnierzami rezerwy, które ochotniczo
zgłosiły się do odbycia ćwiczeń wojskowych
, jeżeli przemawiają za tym potrzeby
Sił Zbrojnych


Tymczasem nowa ustawa PiS rezygnuje z tych zapisów poprzez podzielenie rezerwy na aktywną i pasywną. Osoby, które w poprzedniej ustawie określane są jako "rezerwa nieefektywna" lub "przeniesieni do rezerwy", czyli osoby, którym udało się uniknąć poboru przez jego zawieszenie w 2010 r. wg nowej ustawy będą częścią rezerwy pasywnej.


Art. 139. 3. Pasywną rezerwę tworzą osoby, które mają uregulowany stosunek do służby wojskowej
i które nie pełnią czynnej służby wojskowej oraz nie podlegają militaryzacji i które nie pełnią
służby w aktywnej rezerwie oraz nie ukończyły 55 roku życia albo w przypadku osób
posiadających stopień podoficerski lub oficerski – 60 roku życia. 


Żart polega na tym, że nowa ustawa PiS-u nie precyzuje już, że "osoby przeniesione do rezerwy niebędące żołnierzami rezerwy" mogą zostać powołane na ćwiczenia rezerwistów tylko za wyrażeniem ochoty na takie powołanie.


Tak więc zapewnienia Ministra Błaszczaka, że obowiązkowy pobór nie wraca, technicznie rzecz biorąc nie są nieprawdą, ale młodzi obywatele Polski na nowo będą ciągani po obowiązkowych ćwiczeniach przez nawet 90 dni.