Redakcja NaTemat w swoim żywiole

jakub-zielina
Wykopy,
Piszę, bo nie wytrzymiem i chyba pęknę. Nie jestem pewien czy ze śmiechu czy z żenady. Chodzi o artykuł z Paruwkowej:
Artykuł z natemat. Klikać na własną odpowiedzialność.//natemat.pl/218683,to-nie-moze-byc-prawda-zadania-w-podreczniku-do-muzyki-dla-dzieci-sprawiaja-ze-mozna-zaniemowic#f1a0db6755aa5a
Tytuł zwiastuje prawdziwy dramat: "To nie może być prawda. Zadania w podręczniku do muzyki dla dzieci sprawiają, że można zaniemówić". No grubo. Hitchcock głosił, że w solidnym thrillerze zaczyna od trzęsienia ziemi a później napięcie rośnie. W tym duchu więc dalej tekst rozrasta się w bardzo solidny nowotwór z barwnymi przerzutami w postaci komentarzy... A dam wam przykład dwóch najbardziej popularnych, żebyście nie musieli brudzić oczu:
"Jak to w państwie totalitarnym, ukierunkowanym w stronę religii ,na poziomie fanatyzmu i braku zrozumienia innych(...)", "Przypominają się czasy dzieciństwa i słodkie podprogowo-propagandowe czytanki o Wielkim Człowieku Leninie (...)"
Cóż takiego znalazło się w podręczniku? Pewno jakieś grube wałki o Smoleńsku albo coś o PW. No to czekajcie, bo zaraz będzie się działo:
"Podaj datę rozpoczęcia i zakończenia II WŚ!"
Czujecie? Faszyści indoktrynują dzieci zadając pytania z historii! Przecież dziecko, które podczas śpiewania zakazanych piosenek, przypomni sobie kiedy wybuchła II Wojna Światowa, zaraz chwyci jedną ręką za basebola a druga zacznie heilować. Dzięki przy okazji, że Paruwki przypomniały mi mój kuriozalny błąd, bo przyznam, że omawiając z dziećmi piosenki z różnych epok i z różnych czasów zawsze opowiadałem im o kontekście historycznym. Kiedy słuchamy muzyki Greckiej opowiadam o historii Grecji a kiedy o Aborygenach opowiadam o kulturze Aborygenów. Strach pomyśleć ilu fanatycznych nacjonalistów Achajsko-Aborygeńskich stworzyłem.
Ale przecież napięcie miało rosnąć. Kolejne pytanie jest jak cios obuchem w twarz:
"Wypisz dziedziny sztuki, którymi interesował się JPII"
Wyobrażacie sobie! Indoktrynacja religijna pełną gębą. Nic, że Karol Wojtyła to jeden z najsłynniejszych Polaków, który przy okazji był artystą. Dzieci po takim pytaniu pędzą na Jasna Górę i puszczają Radio Maryja na pełny regulator.
Uff. Pewnie piejecie z oburzenia. Wydawało by się, że koniec. Ale przecież obiecałem, że napięcie będzie rosło. Rosło więc sobie rosło niczym paskudny ropień, który jednak zawsze w końcu musi wybuchnąć: No bo wicie, trochę zorientowany jestem i wiem, że po reformie wprowadzono owszem nowy program i podręczniki w IV i VII ale....
(Nie, nie to nie może być prawda!)
(Nawet paruwki, nawet one nie są tak żałosne.)
(Nawet one nie strzeliły by sobie takiego samobója!!!!)
.
.
.
.

To jest klasa V i stary podręcznik wg starego programu.

Kurtyna żalu